Truskawki prosto z pola w Ruścu. Samoobsługowe stoisko działa przy Bajecznej

1 godzina temu
W Ruścu w gminie Nadarzyn można kupić świeże truskawki prosto z pola — bez stania w kolejce i bez sprzedawcy za ladą. Rodzinne gospodarstwo Tomasza Pogorzelskiego uruchomiło samoobsługowe stoisko, które działa przy ul. Bajecznej 10.Wszystko działa na zaufaniePomysł jest prosty i bardzo sąsiedzki. Każdy może podjechać na miejsce, wybrać łubiankę truskawek, przesypać owoce do przygotowanych torebek i zapłacić BLIKIEM albo gotówką. Wszystko odbywa się na zaufanie, choć dla porządku stoisko jest monitorowane kamerą.Owoce pochodzą z rodzinnego gospodarstwa i są rwane wcześnie rano. Dzięki temu mieszkańcy mogą kupić truskawki świeże, słodkie i bezpośrednio od plantatora, bez pośredników.— Świeże truskawki prosto z pola – bez kolejek i o każdej porze! — napisał właściciel gospodarstwa w mediach społecznościowych, zapraszając okolicznych mieszkańców do korzystania ze stoiska.Kiedy można kupić truskawki?Bezobsługowe stoisko z truskawkami czynne jest od poniedziałku do piątku, od rana do wieczora — zwykle do ok. godz. 21.00 — lub do wyczerpania zapasów. Godziny otwarcia i dostępność owoców mogą zależeć od zbiorów.Zainteresowanie jest tak duże, iż owoce potrafią zniknąć ze stoiska co do jednej łubianki. Gospodarze informują wtedy mieszkańców w mediach społecznościowych, żeby nikt nie musiał niepotrzebnie nadrabiać drogi.Owoce sprzedawane są w łubiankach mieszczących po 2 kg owoców. Ich cena, która może zmieniać się codziennie, wynosi w tej chwili 30 zł, czyli 15 zł za kilogram.Jak działa samoobsługowe stoisko?Wystarczy podjechać pod adres Bajeczna 10 w Ruścu, wybrać tyle łubianek, ile potrzeba, przesypać owoce do dostępnych na miejscu torebek i opłacić zakup przelewem na telefon BLIK lub gotówką. Potem można już zabrać truskawki do domu.Część klientów pyta, czy można korzystać z łubianek wymiennie — zostawić na miejscu pustą, a zabrać pełną z truskawkami. Gospodarze odpowiadają, iż jest taka możliwość.Mieszkańcy chwalą pomysłNowa forma sprzedaży gwałtownie wzbudziła zainteresowanie mieszkańców. W komentarzach pod wpisami gospodarstwa pojawiają się głosy, iż to wygodne rozwiązanie, a owoce są świeże i smaczne.— Turbo wygodna opcja, a do tego pyszne — napisała jedna z klientek.Inna mieszkanka dodała, iż warto wspierać lokalną działalność i zapowiedziała wizytę przy stoisku. Pojawiły się też krótkie rekomendacje od osób, które już zdążyły spróbować truskawek. Jedna z klientek napisała, iż poleca owoce i wraca po kolejną łubiankę.Gospodarze podziękowali klientom za zaufanie, zakupy, pozytywny odzew i uczciwość. Jak podkreślili, samoobsługowe stoisko jest projektem opartym w 100 procentach na zaufaniu do drugiego człowieka.Truskawki z rodzinnego gospodarstwa / fot. FB Tomasz PogorzelskiKlienci pytają o uprawęWśród pytań mieszkańców pojawiła się także kwestia tego, czy truskawki są opryskiwane. Gospodarze wyjaśnili, iż na kilka tygodni przed rozpoczęciem zbiorów wstrzymują opryski i nawożenie. Jak zaznaczyli, zależy im na tym, by owoce były czyste i zdrowe.Dodali również, iż w bardzo deszczowych sezonach wspomagają się bezpiecznymi preparatami czosnkowymi, które chronią rośliny przed gniciem. W tym roku, ze względu na suszę, nie było takiej potrzeby.Bez pośredników, prosto od gospodarzyDla gospodarzy samoobsługowe stoisko to sposób na sprzedaż owoców bez pośredników i bez konieczności stałej obsługi punktu. Ma to szczególne znaczenie w trudnym sezonie. Część upraw ucierpiała przez przymrozki, a ceny oferowane przez hurtowników nie zawsze pokrywają koszty pracy i produkcji.Sprzedaż bezpośrednia pozwala plantatorom lepiej wykorzystać zbiory, a mieszkańcom kupić owoce z lokalnego gospodarstwa.Truskawki także na przetworyGospodarstwo przyjmuje też większe zamówienia na truskawki przeznaczone na dżemy, kompoty, mrożenie i inne domowe przetwory. W takich sprawach można kontaktować się telefonicznie pod numerem 507 428 155 i ustalić konkretny termin odbioru.Właściciele dziękują klientom za uczciwość i zapraszają sąsiadów po świeże truskawki prosto z pola.Samoobsługowe stoisko z truskawkami w Ruścu / fot. FB Tomasz PogorzelskiPrzeczytaj również:
Idź do oryginalnego materiału