Trzech nastolatków zginęło w tragicznym wypadku samochodowym. Auto rozpędzone do ponad 100 km/h uderzyło w betonowy przepust i stanęło w płomieniach. Wśród ofiar jest 15-letni Kuba – młody zapaśnik krakowskiej Bieżanowianki i wicemistrz Polski, którego żegna całe środowisko sportowe.
Do tragedii doszło w nocy z czwartku na piątek. Nastolatkowie jechali samochodem, który – jak wynika z nieoficjalnych informacji – został zabrany bez wiedzy dorosłych. Na krętej drodze kierowca stracił panowanie nad pojazdem. Auto z ogromną siłą uderzyło w betonowy przepust i natychmiast stanęło w ogniu.
– Nasze działania polegały na ugaszeniu pożaru, wewnątrz samochodu odnaleźliśmy trzy ofiary śmiertelne. Niestety, nie mogliśmy zidentyfikować ani wieku, ani płci ofiar – relacjonował kpt. Hubert Ciepły, rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie.
W akcji brało udział 15 strażaków. Mieszkańcy okolicy opowiadali o potężnym huku i ogniu, który w kilka chwil objął cały samochód.
Jedną z ofiar był 15-letni Kuba – zapaśnik Bieżanowianki Kraków. Chłopak miał już na koncie sportowe sukcesy, w tym tytuł wicemistrza Polski w kategorii U-14. Jego śmierć poruszyła całe środowisko sportowe, a krakowski klub żegna go w oficjalnym komunikacie.
„Z ogromnym smutkiem i niedowierzaniem przyjęliśmy wiadomość o tragicznej śmierci naszego Kuby. Odszedł od nas w tak młodym wieku, pozostawiając po sobie pustkę, której nic nie wypełni” – czytamy w oświadczeniu.
„Był nie tylko niezwykle utalentowanym i pracowitym zawodnikiem, ale przede wszystkim wspaniałym, skromnym i pełnym pasji człowiekiem. Każdy, kto miał okazję go poznać, zapamięta jego uśmiech, determinację i serce, które wkładał we wszystko, co robił” – dodają działacze i trenerzy Bieżanowianki.
Klub zwrócił się do najbliższych: „Rodzinie, bliskim oraz całej społeczności zapaśniczej składamy najszczersze wyrazy współczucia. Pamięć o Kubie na zawsze pozostanie w naszych sercach. Spoczywaj w pokoju”.