Trzy złote medale dla siemianowickich siłaczy

siemianowice.pl 1 godzina temu
Siemianowiccy mistrzowie świata (od lewej): Roman Raczykowski, Henryk Świerzy i Roman Wanot – podczas Mistrzostw Świata Federacji GPC w sportach siłowych w Pabianicach

Roman Wanot, Henryk Świerzy i Roman Raczykowski zdobyli złote medale podczas Mistrzostw Świata Federacji GPC w sportach siłowych. Każdy z nich ma za sobą inną sportową drogę, ale wszystkich łączy konsekwencja w dążeniu do celu. Ich sukces cieszy tym bardziej, iż rywalizowali w kategoriach Masters, udowadniając, iż sportowe ambicje nie kończą się wraz z upływem lat.

Mistrzostwa odbyły się w dniach 20–25 października 2026 roku w Pabianicach, w hali MOSiR Włókniarz. W międzynarodowej imprezie organizowanej przez GPC Polska i partnerów zawodnicy rywalizowali w kilku konkurencjach sportów siłowych, w różnych kategoriach wiekowych i wagowych.

Wśród triumfatorów znaleźli się reprezentanci Siemianowic Śląskich. Roman Wanot wystartował w kategorii Masters 75–79 lat, w wadze do 100 kg. Uzyskał wynik 80 kg i sięgnął po tytuł mistrza świata. To szczególne osiągnięcie zawodnika należącego do najstarszych uczestników rywalizacji.

Złoty medal zdobył również Henryk Świerzy, startujący w kategorii Masters 70–74 lata. Po dłuższej przerwie wrócił do startów i osiągnął wynik 142,5 kg. Udany powrót zakończył tytułem mistrzowskim.

Swoją historię ma także Roman Raczykowski, rywalizujący w kategorii Masters 65–69 lat. Po poważnej operacji i mimo opinii lekarzy, którzy sugerowali zakończenie kariery sportowej, zdecydował się wrócić do rywalizacji. Wynik 140 kg przyniósł mu złoty medal i tytuł mistrza świata.

Trzy zwycięstwa to powód do dumy dla zawodników i całego miasta. Ich osiągnięcia pokazują, iż doświadczenie, systematyczna praca i przywiązanie do sportu mogą prowadzić do sukcesów również wtedy, gdy wielu innych myśli już o rezygnacji z rywalizacji.

Romanowi Wanotowi, Henrykowi Świerzemu i Romanowi Raczykowskiemu serdecznie gratulujemy zdobytych tytułów. Życzymy przede wszystkim zdrowia, satysfakcji z kolejnych startów i wielu powodów do sportowej radości.

Idź do oryginalnego materiału