Ostatnimi laty coraz więcej osób pakuje walizki nie dla słonecznej plaży czy górskich szlaków. Jadą, żeby być częścią sportowego widowiska, które na żywo robi zupełnie inne wrażenie niż z kanapy. Ryknięcie trybun, zapach trawy, napięcie przed startem – tego nie zastąpi żaden ekran. Turystyka sportowa rośnie w siłę i Polacy zdecydowanie nie zostają w tyle.