Twarda szczęka Mariusza Wacha

bialyorzel24.com 1 godzina temu

Mariusz „Wiking” Wach przegrał w Budapeszcie walkę o pas mistrza Europy wagi ciężkiej federacji WBO. Pokonał go Ukrainiec Wiktor Wychryst, który 10-rundowy pojedynek wygrał wyraźnie na punkty.

Mariusz Wach (z lewej) przyjął w stolicy Węgier wiele ciosów, ale dotrwał do ostatniego gongu. Fot. screenshot M4 sport ELÖ

Walka z udziałem Polaka była gwoździem programu gali w Koltai Jeno Sports Hall. Naprzeciw siebie stanęli pięściarze, których dzieli 13 lat. Liczący sobie już 46 wiosen Wach ma na koncie m.in. walkę ze słynnym Wołodymyrem Kliczką, byłym mistrzem świata organizacji IBF, WBO, IBO i WBA, ale to stare dzieje (2012 rok). Przed wejściem do ringu bokser rodem z Krakowa legitymizował się bilansem 39-12 (20 KO).

Wiktor „Faust” Wychryst to utalentowany 33-letni pięściarz z Ukrainy (pochodzi ze Switłowodska), który zasłynął tym, iż zdobył pas mistrzowski WBO-Intercontinental po pojedynku, który trwał zaledwie 13 sekund. Przed skrzyżowaniem rękawic z Polakiem jego bilans wynosił 17-1.

Polski bokser miał przewagę fizyczną (mierzy 202 cm wzrostu, rywal 196 cm), wniósł do ringu 124 kg wagi, czyli o 18 kg więcej od przeciwnika, ale nie miał argumentów, aby dobrać się mu do skóry. Pierwszych kilka rund było w miarę wyrównane, ale druga część pojedynku należała zdecydowanie do Ukraińca.

Wprawdzie w VII rundzie Polak solidnie trafił, ale nie wykorzystał okazji i w kolejnych fragmentach był obijany przez rywala. Parę razy pachniało przerwaniem walki, ale pan Mariusz imponował „betonową” szczęką i dotrwał do końca.

Po ostatnim gongu sędziowie punktowali 100-90, 100-90, 100-88 dla pięściarza znad Dniepru. – Wiking znów nie do ubicia. jeżeli te walki kiedyś nie odłożą się na zdrowiu Mariusza, to będzie największym szczęściarzem pod słońcem – komentował Artur Gac, dziennikarz zajmujący się boksem.

tom

Idź do oryginalnego materiału