W środę, 13 sierpnia, zmarł nagle Piotr Markiewicz. Dla druhen i druhów z OSP Trąbczyn był nie tylko kolegą z jednostki, ale przede wszystkim serdecznym, pogodnym i zawsze gotowym do pomocy człowiekiem. Pożegnali go we wzruszających słowach.
Są takie chwile, w których trudno znaleźć odpowiednie słowa. Nagłe odejście Piotra Markiewicza jest dla druhów z OSP Trąbczyn ogromnym ciosem. Jeszcze niedawno był razem z nimi, uczestniczył w akcjach, rozmawiał, żartował i pomagał innym. Dziś pozostały wspomnienia.
Piotr był człowiekiem, którego trudno było nie polubić. Pogodny, serdeczny i pełen humoru. Jak wspominają druhowie, miał niesamowite poczucie humoru i żarty niemal na każdy temat.
– Gdy był Piotrek, śmiechu było co niemiara. choćby po tych trudniejszych akcjach Piotr potrafił rozluźnić atmosferę – wspominają jego koledzy z jednostki we wpisie internetowym.
Szczególnie przejmujące są słowa o pozostawionym w jednostce ubraniu strażackim. Nomex Piotra wciąż wisi na jego wieszaku. Jakby czekał na swojego właściciela, który za chwilę wróci i ponownie ruszy z kolegami, by pomagać potrzebującym. – Twój nomex przez cały czas wisi na Twoim wieszaku i jak gdyby nigdy nic czeka, abyś w razie potrzeby znów mógł z nami pomagać ludziom – czytamy w pożegnaniu.
Piotr Markiewicz pozostanie w pamięci druhów jako człowiek oddany, pomocny, skromny i pełen szacunku dla innych. Mimo wielu obowiązków zawsze potrafił znaleźć chwilę na rozmowę. – DZIĘKUJEMY za czas spędzony z Tobą oraz za każdą rozmowę – bo choć byłeś bardzo zapracowanym człowiekiem, zawsze potrafiłeś znaleźć chwilę na pogawędkę – napisali druhowie.

3 tygodni temu

![Cmentarz żydowski w Łomazach własnością samorządu [GALERIA ZDJĘĆ]](https://static2.slowopodlasia.pl/data/articles/xga-4x3-cmentarz-zydowski-w-lomazach-wlasnoscia-samorzadu-galeria-zdjec-1788861235.jpg)










