Uciekają punkty Sandecji! Kolejny remis w Nowym Sączu

1 godzina temu

Majówkowe emocje na stadionie przy ul. Kilińskiego nie przyniosły tego, na co czekali kibice. W starciu Sandecji Nowy Sącz z Podhalem Nowy Targ padł bezbramkowy remis, który bardziej przypominał piłkarskie szachy niż widowisko z prawdziwego zdarzenia. Po 30. kolejkach w II lidze Sandecja Nowy Sącz zajmuje 5. miejsce w tabeli z dorobkiem 48 punktów i bilansem: 12 zwycięstw, 6 porażek i 12 remisów. A już w niedzielę (10 maja) na wyjeździe podejmiemy Wartę Poznań (wicelider).

Hit, który się nie otworzył

To miało być jedno z najciekawszych spotkań kolejki. Dwie drużyny z ambicjami, pełne trybuny i majówkowa atmosfera. Tymczasem od pierwszych minut było widać, iż żadna ze stron nie zamierza zaryzykować za wszelką cenę.

Gra toczyła się głównie w środku pola. Twarde pojedynki, sporo fizyczności, ale kilka konkretów pod bramką. Klarowne sytuacje można było policzyć na palcach jednej ręki.

Sandecja naciskała, ale brakowało wykończenia

Gospodarze momentami przejmowali inicjatywę i próbowali przyspieszyć grę, jednak brakowało ostatniego podania i zimnej krwi pod bramką rywala. Podhale z kolei skupiło się na defensywie i skutecznie rozbijało ataki sądeczan.

Z każdą minutą było coraz więcej napięcia, ale coraz mniej jakości w ofensywie.

Remis, który zostawia niedosyt

Końcowy gwizdek nie przyniósł ulgi. Dla Sandecji to stracona szansa na ważne punkty przed własną publicznością. Podhale może mówić o wykonanym zadaniu – wyjazd, trudny teren i jeden punkt do tabeli.

Jedno jest pewne: to kolejne spotkanie tych drużyn, które kończy się bez rozstrzygnięcia. I kolejne, po którym kibice wychodzą ze stadionu z poczuciem, iż mogło wydarzyć się znacznie więcej.

Fot.: Sandecja.pl

Idź do oryginalnego materiału