Koniec wyrzucania napojów przed kontrolą bezpieczeństwa na lotnisku Chopina w Warszawie. Port podpisał umowę na montaż piętnastu nowoczesnych skanerów bagażu podręcznego. Wiążą się tym długo wyczekiwane zmiany dla pasażerów.
Bez wyjmowania tabletów
Jak mówi rzecznik Polskich Portów Lotniczych Piotr Rudzki, teraz pasażerowie nie będą musieli wyjmować z bagażu podręcznego czytników czy tabletów.
– Brak konieczności wyciągania sprzętów elektronicznych. Do tej pory laptopy czy czytniki, książek, czy telefony, tablety, wszystko musiało być wyjęte z bagażu podręcznego. Teraz już będzie można mieć to wszystko w bagażu podręcznym – tłumaczy.
Nowe skanery sprawia, iż będzie można zwiększyć limit posiadanych płynów ze 100 ml na pojemnik, na łączną ilość do dwóch litrów w bagażu podręcznym.
– Będą mogły być luźne butelki w bagażu i też nie będzie konieczności wyciągania tych płynów z bagażu podręcznego – tłumaczy.
Jak na wprowadzane zmiany zapatrują się pasażerowie? Rozmawiał z nimi nasz reporter na lotnisku im. Fryderyka Chopina w Warszawie.
Wdrożenie nowego systemu kontroli bezpieczeństwa planowane jest w tym roku, jeszcze przed letnim sezonem. Koszt inwestycji szacowany jest na ponad 44 mln złotych.
Czytaj też: Na lotnisku miał przy sobie zagłuszacz fal radiowych. Areszt dla Ukraińca

2 godzin temu












