
Osoby z niepełnosprawnością znów padają ofiarą nieuczciwych pośredników. Do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych docierają alarmujące sygnały – firmy wracają z ofertami „pomocy” przy świadczeniu wspierającym, za którą żądają ogromnych pieniędzy. Problem w tym, iż w wielu przypadkach… wniosek nigdy nie trafia do ZUS.
Płacą fortunę i zostają z niczym
Mechanizm jest prosty i bezwzględny. Pośrednicy kuszą szybkim załatwieniem formalności, podpisywane są umowy, a klienci – często w trudnej sytuacji życiowej – płacą choćby 10 tysięcy złotych. Dopiero później okazuje się, iż sprawa w ogóle nie została zarejestrowana w systemie.
Jak wynika z relacji poszkodowanych, zapisy o wysokich opłatach znajdowały się w dokumentach, ale nie zawsze były jasno komunikowane. W efekcie wiele osób podpisywało umowy bez świadomości realnych kosztów.
ZUS: nie trzeba płacić ani złotówki
Zakład Ubezpieczeń Społecznych podkreśla jednoznacznie – nie ma potrzeby korzystania z usług pośredników czy kancelarii. Wniosek o świadczenie wspierające można złożyć wyłącznie elektronicznie, a pomoc w jego wypełnieniu jest całkowicie bezpłatna.
Pracownicy ZUS wspierają zarówno w placówkach, jak i przez infolinię. To bezpieczna i oficjalna droga, która nie generuje żadnych dodatkowych kosztów.
Trzy miesiące, które decydują o pieniądzach
Kluczowy jest czas. Osoba z niepełnosprawnością ma trzy miesiące na złożenie wniosku – liczone od momentu wydania decyzji przez wojewódzki zespół ds. orzekania o niepełnosprawności, która przyznaje co najmniej 70 punktów potrzeby wsparcia.
Złożenie dokumentów w tym terminie oznacza jedno: świadczenie zostanie przyznane z wyrównaniem od dnia wydania decyzji. Spóźnienie może kosztować realne pieniądze – wówczas wypłata liczona jest dopiero od miesiąca złożenia wniosku.
Apel ZUS: czytaj, sprawdzaj, nie ryzykuj
ZUS ostrzega i apeluje o rozwagę. Nie podpisywać dokumentów bez dokładnego przeczytania, w razie wątpliwości kontaktować się bezpośrednio z urzędem i pamiętać, iż pomoc przy wnioskach jest darmowa.
W tej sprawie stawka jest wysoka – nie tylko finansowo, ale i życiowo. Bo dla wielu osób świadczenie wspierające to realna pomoc w codziennym funkcjonowaniu, a nie pole do zarobku dla nieuczciwych firm.

3 godzin temu













