V LIGA. Ogniwo prowadzi

1 tydzień temu

Łomot w Różance

SPS EKO RÓŻANKA – GRANICA DOROHUSK 7:1 (3:0)

1:0 – Knap (27), 2:0 – Czuj (31), 3:0 – Staszczak (42), 4:0 – Gołąb (65), 5:0 – Knap (70), 6:0 – Błaszczuk (76 karny), 7:0 – Lejko (87), 7:1 – Ziarkowski (90).

RÓŻANKA: Blachani – Naumiuk, Kwiatkowski (75. Kapluk), Piotrowski, Kawiak (65. Vaitsekhovich), Błaszczuk, Sztejno, Czuj (60. Gołąb), Staszczak (65. Bliźniuk), Perdun (75. Tołpyho), Knap (75. Lejko). Trener – Kamil Karwatiuk.

GRANICA: Bielecki – Adamiec, Jarosz, Kamola, Luchowski, Martyn, Mazurek, Rossa, Semeniuk, Stańczykowski, Ziarkowski. Trener – Jacek Ziarkowski.

Po dwóch meczach bez wygranej niedawny lider chełmskiej okręgówki, SPS Eko, rozbił na własnym terenie trzecią w tabeli Granicę. Początek spotkania był dość wyrównany, ale kiedy w 27. minucie Nikodem Czuj wypatrzył dobrze ustawionego Jakuba Knapa i zrobiło się 1:0, goście jakby się posypali. Już cztery minuty później Paweł Perdun zagrał do Czuja, a ten dopełnił formalności. W 42. minucie zespół z Dorohuska był już na deskach. Tym razem do siatki trafił Paweł Staszczak, a asystą popisał się Jakub Knap. Początek drugiej odsłony znów był dość wyrównany. Gospodarze potrzebowali 20 minut, by ponownie pokonać bramkarza Granicy. Po składnej akcji i asyście Staszczaka na listę strzelców wpisał się Jakub Gołąb. Przyjezdni gwałtownie tracili kolejne bramki, m.in. po rzucie karnym wykorzystanym przez Patryka Błaszczuka, a podyktowanym za faul na Timurze Vaitsekhovichu. 19-letni napastnik z Białorusi popisał się też asystą przy trafieniu Wojciecha Lejki na 7:0. Granica potrafiła jedynie odpowiedzieć honorowym trafieniem swojego trenera Jacka Ziarkowskiego.

Frassati na fali

UNIA REJOWIEC – FRASSATI FAJSŁAWICE 2:5 (0:2)

0:1 – Kurkiewicz (25 karny), 0:2 – Kurkiewicz (35), 0:3 – Dzida (50), 0:4 – Chruściel (65), 1:4 – Głowacki (80 karny), 1:5 – Suszek (82), 2:5 – Włodarczyk (86).

UNIA: Pastuszak – A. Czerwiński, J. Czerwiński, Głowacki ,Górny, Huk, Kloc, Krupicz, Marcyniak, Mazurek, Poliszuk. Trener – Tomasz Hawryluk.

FRASSATI: Kulesza – Dunda, Chruściel, Dzida, Gajek, Korchut, Kowalczuk, Kurkiewicz, Oroń, Wawrzusiszyn, Żmuda. Trener – Rafał Robak.

Zespół z Fajsławic kontynuuje dobrą passę, jest niepokonany już od siedmiu spotkań. Tym razem podopieczni trenera Rafała Robaka rozbili na wyjeździe Unię Rejowiec. Bohaterem pierwszej odsłony był Dawid Kurkiewicz, który dwa razy wpisał się na listę strzelców. Po zmianie stron goście kontynuowali dobrą i skuteczną grę. Na 0:3 podwyższył Oskar Dzida, a na 0:4 Piotr Chruściel. Dopiero wtedy Unia przebiła się przez szczelną obronę Frassati, ale trafienia Andrzeja Głowackiego i Dawida Włodarczyka kilka zmieniły. Tak słabego startu ligi ekipa z Rejowca nie miała od dawna.

Sitarczuk show w Wierzbicy

OGNIWO WIERZBICA – BRAT CUKROWNIK KGS SIENNICA NADOLNA 7:1 (2:1)

0:1 – Aleksander Urbański (15), 1:1 – Sitarczuk (37), 2:1 – Sitarczuk (44), 3:1 – Sitarczuk (48), 4:1 – Pilipczuk (52), 5:1 – Sitarczuk (67), 6:1 – Sitarczuk (71), 7:1 – Knot (83).

OGNIWO: Zagraba – Kłos (81 Sas), K. Klimowicz, Pilipczuk, Pawlak, Knot, Gębicki (65 Siwek), Sitarczuk (72 Stopa), Karwat (65 Mileszczyk), Stańczuk (46 Bobrzyński), Jusiuk (72 Zygmunt). Trener – Karol Bujak.

BRAT: Mróz (83 Marucha) – Belina, Bzówka (65 Adam Urbański), Dubaj (64 Typiak), Ignaciuk, Kniażuk, Malinowski, Sąsiadek (64 Wikliński), Szostak, Aleksander Urbański. Trener – Andrzej Ignaciuk.

Ogniwo Wierzbica rozbiło Brata Siennica Nadolna, a głównym bohaterem spotkania został Szymon Sitarczuk, który zobył aż pięć bramek! Gospodarze od początku ruszyli do ataku, ale to goście w 5. minucie objęli prowadzenie. Ogniwo próbowało odpowiedzieć, jednak Brat długo skutecznie się bronił. Przełamanie nastąpiło w 37. minucie, gdy do siatki trafił Sitarczuk. Dwie minuty później Karol Knot uderzył w słupek, a tuż przed przerwą Sitarczuk po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Ogniwo schodziło do szatni, prowadząc 2:1. Po zmianie stron gospodarze nie zamierzali zwalniać. Już w 48. minucie Sitarczuk skompletował hat-tricka, a cztery minuty później Hubert Pilipczuk podwyższył na 4:1. To jednak nie był koniec popisów Sitarczuka. W 67. minucie zdobył swoją czwartą bramkę, a zaledwie dwie minuty później po raz piąty pokonał bramkarza Brata. Przy wyniku 6:1 w 72. minucie opuścił boisko, żegnany gromkimi brawami kibiców. Zastąpił go Gabriel Stopa. W 75. minucie Siwek trafił w słupek, a wynik na 7:1 ustalił Knot.

Kanonada w Woli Uhruskiej

VITRUM WOLA UHRUSKA – GKS ŁOPIENNIK 9:1 (6:0)

1:0 – Barczuk (5), 2:0 – D. Dąbrowski (9), 3:0 – D. Dąbrowski (16), 4:0 – Barczuk (22), 5:0 – Motyl (31 samobójcza), 6:0 – D. Dąbrowski (36), 7:0 – Łubkowski (48), 8:0 – Oszwa (54), 9:0 – Oszwa (67), 9:1 – Kondraciuk (75).

VITRUM: Dadas – Roczon, Leśniak, Zbarachewicz, Wyrostek, Bryk, Wałczyk, Barczuk, Oszwa, Drzewicki, D. Dąbrowski. Trener – Łukasz Drzewicki.

ŁOPIENNIK: Kostka – Motyl, Szabat, Suszek, Dudek, Matycz, M. Korzeniowski, Domalewski, Wójtowicz, Mazurkiewicz, P. Kondraciuk. Trener – Paweł Matycz.

Po niezłym meczu, i remisie tydzień temu z rezerwami Chełmianki, GKS Łopiennik nie miał nic do powiedzenia w starciu z Vitrum. W Woli Uhruskiej miejscowi zafundowali sobie prawdziwą, strzelecką kanonadę, bramkarza gości pokonując aż 9 razy. Kolejny świetny mecz zaliczył Dominik Dąbrowski, który trzy razy wpisywał się na listę strzelców. Dwie bramki dołożył Damian Oszwa. To druga wygrana Vitrum z rzędu.

Ruch rozbił Kłosa w Rożdżałowie

KŁOS GMINA CHEŁM – RUCH IZBICA 0:3 (0:0)

0:1 – Buk (50), 0:2 – Jakóbczak (59), 0:3 – Buk (90+2).

KŁOS: Krawiec – Dyński (60 Rakowski), Gorzała (75 Cichosz), Konicki, Marczuk, Mazur, E. Poznański (48 J. Rak) K. Rak, Rutkowski, Żwirbla, Więckowski (55 Mróz). Trener – Sławomir Wyrostek.

RUCH: Wójtowicz (46 Chytrosz) – Zaprawa, Śliwa, Wojewoda, Wlizło, Mazurek, P. Lewandowski, Juściński, Banach, Buk, Jakóbczak. Trener – Roman Blonka.

Goście wystąpili w mocno osłabionym składzie, a mimo to wywieźli z Rożdżałowa trzy punkty. Szansę ligowego debiutu w pierwszej drużynie otrzymał Patryk Mazurek, który na co dzień występuje w rezerwach Ruchu. Do kadry wrócił również Michał Wlizło, po kontuzji odniesionej w spotkaniu z Bratem w pierwszej kolejce. W pierwszej połowie gospodarze stworzyli trzy dobre sytuacje, ale nie potrafili ich wykorzystać. Goście szukał swoich szans w kontratakach. Po dośrodkowaniu Patryka Lewandowskiego z rzutu wolnego zagrożenie pod bramką Kłosa stworzył Jakub Wojewoda, jednak piłka nie znalazła drogi do siatki. Druga połowa przyniosła przykre wydarzenie. Poważnej kontuzji doznał zawodnik Kłosa Emil Poznański, który został przetransportowany karetką do szpitala. Po około 30 minutach przerwy spotkanie wznowiono. Niedługo później Ruch objął prowadzenie. P. Lewandowski indywidualnie przedarł się skrzydłem i zagrał piłkę w pole karne. Bartłomiej Jakóbczak przedłużył podanie do Macieja Buka, a ten trafił do siatki. Goście poszli za ciosem. Po przejęciu piłki P. Lewandowski posłał prostopadłe podanie do Jakóbczaka, który uderzeniem przy słupku podwyższył wynik na 2:0. W końcówce Ruch przypieczętował zwycięstwo. Ponownie błysnął P. Lewandowski, który zagrał prostopadłą piłkę do Buka. Napastnik gości znalazł się w sytuacji sam na sam, minął bramkarza i ustalił wynik na 3:0. Dodajmy, iż w meczu tym pierwszy raz na ławce trenerskiej Kłosa zasiadł Sławomir Wyrostek.

Wysoka wygrana Hetmana

HETMAN ŻÓŁKIEWKA – ORZEŁ SREBRZYSZCZE 6:0 (2:0)

1:0 – Sawicki (2), 2:0 – Wikira (26), 3:0 – Sawicki (71), 4:0 – Sawicki (79), 5:0 – Sawicki (85 z wolnego), 6:0 – Witkowski (90).

HETMAN: Rogala – Miedźwiedź, Wikira, Kalman, K. Prus, Puchała, Rycerz (70 Dąbrowski), K. Więczkowski, Amerla (58 Zając), Koprucha (80 Witkowski), Sawicki. Trener – Piotr Kapłon.

ORZEŁ: Bożek – Sawa, Halchun, M. Olender, Pechenyi, Trusiuk, Bureć, Hawryluk, A. Olender, Malinowski, Bala. Trener – Kazimierz Bala.

Hetman pewnie pokonał w Żółkiewce Orła, a bohaterem spotkania został Łukasz Sawicki, który cztery razy wpisywał się na listę strzelców. Szczególnie ładne było jego trafienie z rzutu wolnego w 85 minucie. – Poza tym trafialiśmy po składnych, zespołowych akcjach. Cieszymy się z kolejnych trzech punktów – mówi Piotr Kapłon, trener Hetmana. Forma zespołu z Żółkiewki zdaje się rosnąć. Orzeł przegrał za to po dwóch z rzędu wygranych.

Punkty zostały w Chełmie

CHEŁMIANKA II CHEŁM – WŁODAWIANKA WŁODAWA 3:1 (3:0)

1:0 – Idziak (9), 2:0 – K. Grzywaczewski (17), 3:0 – Kucharczyk (45), 3:1 – Andrusenko (57).

CHEŁMIANKA II: J. Grzywaczewski – Bis, Babor, K. Grzywaczewski, Idziak, Koziej, Kucharczyk, Kuś, Maszkowski, Urban, Wiśniewski. Trener – Paweł Fornal.

WŁODAWIANKA: Polak – Staszewski, Koval, Latała, Andrusenko, Mikołajewski, Nielipiuk, Pogonowski, Hernas, Mashkovcev, Amrozik. Trener – Artur Nielipiuk. Czerwona kartka: Staszewski (Włodawianka) w 74 minucie za dwie żółte.

Rezerwy Chełmianki już w 9 minucie objęły prowadzenie po składnej akcji zakończonej strzałem Jakuba Idziaka. Na 2:0 podwyższył Konrad Grzywaczewski w zamieszaniu podbramkowym. Tuż przed przerwą po kolejnym szybkim wypadzie trzecią bramkę dla gospodarzy strzelił Kacper Kucharczyk. Włodawianka odpowiedziała jedynie bramką Nikity Andrusenko. Goście kończyli w dziesięciu po dwóch żółtych kartkach dla Bartosza Staszewskiego.

V LIGA TABELA

1. Ogniwo 9 22 34-8
2. Różanka 9 20 31-13
3. Chełmianka II 9 17 20-11
4. Granica 9 17 25-21
5. Ruch 9 16 22-15
6. Frassati 9 15 26-18
7. Włodawianka 9 13 25-18
8. Vitrum 9 11 22-21
9. Hetman 9 10 18-30
10. Brat 9 10 18-27
11. Orzeł 9 10 13-32
12. Unia R. 9 6 14-25
13. Łopiennik 9 6 17-34
14. Kłos 9 4 13-25

Idź do oryginalnego materiału