W bikini fitness też są mistrzostwa Europy! Dwie Opolanki na podium

2 godzin temu

Jesienne mistrzostwa Europy to jedna z najważniejszych imprez w kalendarzu bikini fitness. W zawodach w podwarszawskich Markach uczestniczyło ponad 100 zawodniczek.

Reprezentowały takie kraje, jak:

  • Austria,
  • Czechy,
  • Niemcy,
  • Słowacja,
  • Ukraina,
  • Włochy.

Wśród nich nie brakowało doświadczonych sportsmenek, które mają już za sobą wiele startów.

Mistrzostwa Europy w bikini fitness. Kobieca sylwetka, proporcje i prezencja

– Bikini fitness wyróżnia się najbardziej subtelną, kobiecą sylwetką. Ważne są symetria górnej i dolnej części ciała, zarysowane barki, bardzo wąska talia, widoczny brzuch i ładnie uwydatnione pośladki – wyjaśnia Angelika Mróz.

Wskazuje, iż dyscyplina dzieli się na kategorie

  • masters – panie w wieku 35 plus,
  • seniorki – panie w wieku 24-34,
  • juniorki to kobiety do 22-23 roku życia.

Tym samym nie chodzi o zbudowanie jak największej masy mięśniowej. Najważniejsze są „proporcjonalna, wysportowana i jędrna sylwetka, niski poziom tkanki tłuszczowej oraz zachowanie kobiecych kształtów”. Tu liczą się harmonia i estetyka, a nie tak mocno zarysowana muskulatura jak w innych konkurencjach kulturystycznych.

Sama sylwetka to jednak nie wszystko. Istotna jest również:

  • prezencja sceniczna,
  • umiejętność pozowania,
  • odpowiednie ustawienie ciała.

– Znaczenie mają także kostium, fryzura oraz makijaż. Musimy też umieć zaprezentować efekty swojej pracy w sposób naturalny i elegancki, bez nadmiernego eksponowania separacji mięśni – obrazuje Angelika Mróz.

Mistrzostwa Europy w bikini fitness. Miesiące pracy…

Obie nasze zawodniczki na co dzień są trenerkami personalnymi. Dodatkowo Angelika Mróz prowadzi zajęcia w klubach fitness i zajmuje się aqua aerobikiem. Hanna Grzeszek z kolei kształci się w kierunku sterylizacji medycznej oraz robi kursy pozwalające na pracę w salonach kosmetycznych związanych z medycyna estetyczną.

Aktywność zawodowa pozwala im pozostawać w stałym kontakcie ze sportem, ale przygotowanie do startów na scenie wymaga dodatkowej dyscypliny i odpowiedniego planowania. Dlatego też w ramach przygotowań na mistrzostwa Europy bikini fitness czuwał nad nimi opolski trener Jarosław Jasik.

– Same wiemy jak wykonać różne ćwiczenia, ale zawsze dodatkowa osoba, doświadczona i obeznana w takich zawodach, to wartość dodana. Tym bardziej, iż widziałam jego wcześniejsze poczynania z innymi zawodniczkami, jak z nimi pracował. Dlatego zdecydowałam się zgłosić do niego – wyjaśnia Hanna Grzeszek.

Przygotowania do takich zawodów jak mistrzostwa Europy bikini fitness dzielą się też na kilka etapów. Początkowo należy skupić się na budowaniu masy mięśniowej. Następnie jest czas na redukcję tkanki tłuszczowej, dzięki której mięśnie stają się bardziej widoczne, a ciało nabiera odpowiednich proporcji.

– Na finiszu dopracowujemy sylwetkę, tak aby jak najlepiej zaprezentować się na scenie. Odpowiednio planujemy dietę i trening. Dochodzi zmiana w podaży węglowodanów, kalorii czy płynów. To wszystko powinno być dostosowane do indywidualnego planu – opowiada Angelika Mróz.

…na scenie kilkadziesiąt sekund

Dla publiczności występ na scenie może wydawać się krótki i prosty. W rzeczywistości wymaga wielu wyrzeczeń, a każdy szczegół ma znaczenie. Także na finiszu. W dniu zmagań zawodniczki rozpoczynają od przygotowania fryzury i makijażu oraz nałożenia specjalnej opalenizny scenicznej. Po czym każda z nich na początku ma możliwość indywidualnego przedstawienia się, co trwa około 30 sekund.

Mistrzostwa Europy bikini fitness odbyły się pod Warszawą. Fot. Materiały zawodniczek.

– Wychodzimy na scenę i pokazujemy podstawowe pozy, starając się jak najlepiej wypaść. Choć ta prezentacja ma przede wszystkim charakter pewnego rodzaju zapoznana się z jury, to pierwsze wrażenie jest przecież bardzo ważne – zauważa Angelika Mróz.

Później rozpoczyna się wspólna ocena zawodniczek. Sędziowie porównują ich sylwetki w określonych pozach. Po czym wybierają najlepsze, które przechodzą do finału. I to spośród nich wybiera się już medalistki.

– To była moja inauguracja w rywalizacji tego typu, ale nie pierwsze występy sportowe i na scenie, bo wcześniej trenowałam m.in. taniec czy gimnastykę, więc przez to też stres był pewnie mniejszy, gdybym rzeczywiście pierwszy raz się w ten sposób prezentowała. Niemniej trema była, ale gwałtownie udało się ją przezwyciężyć – wspomina Hanna Grzeszek.

Hanna Grzeszek tą odmianą kulturystyki zajmuje się zaledwie od siedmiu miesięcy. Z kolei Angelika Mróz już z zeszłorocznej imprezy przywiozła dwa medale, z czego jeden właśnie wśród „początkujących”.

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Idź do oryginalnego materiału