W końcu! Widzew przełamuje się w Płocku

2 godzin temu

Po dwóch porażkach z rzędu, potrzebujący punktów jak tlenu Widzew pojechał do Płocka zmierzyć się z wiceliderem ligi, Wisłą. Faworytem meczu byli Nafciarze, ale trener Mariusz Misiura przed spotkaniem mówił: Widzew za kilka tygodni będzie jedną z najlepszych drużyn w lidze. W normalnych warunkach, na 10 spotkań z nami, Widzew musi wygrać 9.

Nie ukrywał jednak, iż liczy na to, iż jego zespół stanie na wysokości zadania i pokona Łodzian.

Początek gry przebiegał pod dyktando podopiecznych Igora Jovicievicia. Bardzo blisko bramki w na początku spotkania był Emil Kornvig. W 7. minucie świetnie przy lini zachował się Mariusz Fornalczyk, który wrzucił piłkę idealnie na głowę Duńczyka, a ten uderzył w poprzeczkę. RTS czuł jednak, iż ma przewagę i szukał sposobów jak to wykorzystać. Trzeba przyznać, iż w grze Łodzian widać było dużą różnicą względem poprzednich dwóch spotkań. Czerwono-biało-czerwoni grali dużo spokojniej i pewniej. Mniej było grania "na aferę" a więcej rozgrywania w środku pola, choć przez cały czas można było dostrzec błędy komunikacyjne wśród graczy z Łodzi.

Wisła Płock może pochwalić się najlepszą defensywą w lidze. Nafciarze stracili w tym sezonie zaledwie 14. goli i ani razu nie stracili więcej niż jednej bramki w meczu. W 36. minucie do Widzewiaków uśmiechnęło się szczęście. Do główki w polu karnym wyskoczył Bergier, a uderzona przez niego futbolówka trafiła w rękę jednego z graczy Wisły. Sędzia nie odgwizdał jedenastki od razu, ale po weryfikacji VAR nie miał wątpliwości. Do piłki podszedł sam Bergier i pewnie wykonał rzut karny, strzelając tym samym 11. gola w sezonie. Chwilę później obejrzał żółtą kartkę za "prowokowanie" kibiców gospodarzy, a to oznacza, iż napastnik będzie musiał pauzować w rywalizacji z Cracovią.

https://lodzkisport.pl/pilka-nozna/zaskakujace-wiesci-w-sprawie-pilkarza-widzewa/xjtX5nRu0D2EsJLejy31

Szybko okazję do wyrównania mieli podopieczni Misiury, ale uderzenie Pacheco z rzutu wolnego było niecelne. Widzew w końcówce przeprowadził świetną kontrę, ale podanie Fornalczyk do Kornviga było delikatnie spóźnione i sędzia boczny podniósł chorągiewkę. Do szatni oba zespoły schodziły przy prowadzeniu Widzewa i trzeba przyznać, iż było ono zasłużone.

Po zmianie stron ponownie lepiej wyglądali gracze RTS-u. W 56. minucie świetnie w narożniku zachował się Kornvig, podał do Fornalczyka, a skrzydłowy uderzył w swoim stylu, ale ponownie zabrakło mu szczęścia i futbolówka uderzył tylko w poprzeczkę! Ekipa Jovicevicia z każdą minutą wyglądała lepiej i w porównaniu z poprzednimi spotkaniami, Widzewiacy byli nie do poznania. Coraz pewniej wyglądał Kornvig, który regularnie pokazywał swoimi zagraniami olbrzymią jakość, która Duńczyk dysponuje.

W 69. minucie Widzew miał setkę. Kontrę wyprowadził Bergier, podał do Bukariego a ten był sam przed bramkarzem. Ten zdecydował się mijać golkipera i wypędził się w róg. Podawał jeszcze do Shehu, a ten uderzył mocno i...niecelnie. Takie akcje trzeba wykorzystywać! Niedługo później mieliśmy niemal identyczną okazję, ale do Bukariego zagrywał Fornalczyk. Niestety, piłkarz z Ghany ponownie nie zamienił okazji na bramkę. Wisła szukała swoich okazji do wyrówania, ale w obronie RTS radził sobie bez większych problemów. Łodzianie kontrowali, ale nic z tego nie wynikało.

W 89. minucie podopieczni Jovicevicia przeprowadzili kolejną ładną akcję. Zeqiri zagrał do Kornviga, a ten podciął piłkę nad bramkarzem i Widzew podwyższył na 2:0! Czerwono-biało-czerwoni są pierwszym zespołem, który strzelił Wiślakom dwa gole w tym sezonie! Kto by się tego spodziewał przed meczem? Świetną okazję na 3:0 miał Zeqiri, ale Leszczyński wybronił jego strzał. W 95. minucie płocczanie mieli kapitalną okazję na złapanie kontaktu, ale świetnie zachował się Andreou, który wybił piłkę sprzed lini.

Widzew wygrał na szelnie trudnym terenie 2:0 i wydostał się ze strefy spadkowej. Oczywiście może jeszcze do niej wrócić w tej kolejce, ale sytuacja RTS-u jest dużo lepsza niż wcześniej!

Wisła Płock - Widzew Łódź 0:2
0:1 - Bergier (38')
0:2 - Kornvig (89')

Wisła Płock: Leszczyński – Mijusković, Sangre, Kamiński – Rogelj (74′ Custović), Pacheco, Sarapata (46′ Kun), Lecoeuche (86′ Hiszpański) – Nowak (74′ Djalo) – Jurić (65′ Niarchos), Sekulski

Widzew Łódź:
Drągowski – Krajewski (90' Żyro), Andreou, Wiśniewski, Cheng – Kornvig (90′ Isaac), Lerager, Shehu – Bukari (90′ Pawłowski), Bergier (79′ Zeqiri), Fornalczyk (79′ Baena)

Idź do oryginalnego materiału