W Lublinie już popłynęło ciepło. Ruszył sezon grzewczy

4 godzin temu
Zdjęcie: W Lublinie już popłynęło ciepło. Ruszył sezon grzewczy


W Lublinie w niektórych kaloryferach popłynęło już ciepło. Dotyczy to części budynków użyteczności publicznej, a także spółdzielczych bloków na Czechowie czy tych należących do SM „Instalator”. Jeszcze w tym tygodniu ogrzewanie ma włączyć między innymi SM „Centrum”.

Jak przypomina Lubelskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej, w tej chwili nie ma jednego terminu rozpoczęcia sezonu grzewczego. O jego początku decyduje zarządca czy administrator danego budynku. Dodatkowo ciepło popłynie, dopiero gdy temperatura na zewnątrz spadnie poniżej 12 lub 15 stopni Celsjusza. Natomiast kiedy robi się cieplej, ogrzewanie jest automatycznie ograniczane.

LPEC przypomina, aby przed rozpoczęciem ogrzewania przekręcić grzejniki na pozycję maksymalną, czyli „piątkę”. Umożliwia to prawidłowe napełnienie instalacji oraz swobodny przepływ wody przez grzejniki. Dzięki temu ograniczone zostaje ryzyko zapowietrzenia instalacji i problemów z działaniem zaworów po kilku miesiącach przerwy w działaniu.

Według badań najzdrowsza temperatura w mieszkaniu to 20 stopni C. Z jednej strony jest ona wystarczająca do komfortowego życia, a z drugiej nie przegrzewa mieszkania. W nocy można obniżyć ją do 18 stopni, co dobrze wpływa na sen. Łazienka to jedyne pomieszczenie, w którym może być cieplej, choćby do 24 stopni. Zaś wychodząc z domu, warto przykręcić kaloryfery.

LPEC radzi też jak optymalnie wykorzystać funkcjonujące ogrzewanie. Po pierwsze nie należy zakrywać kaloryferów meblami i grubymi zasłonami, ponieważ zakłóca to prawidłowy przepływ ciepła w pomieszczeniu. Do marnowania ciepła przyczynia się też suszenie ubrań bezpośrednio na grzejnikach. Może to też zwiększyć rachunki. Zmniejsza je natomiast zastosowanie ekranów zagrzejnikowych, montowanych na ścianie za kaloryferem. Dzięki nim ciepło – dotychczas pochłaniane przez chłodniejszą powierzchnię – odbija się i wraca do wnętrza pokoju.

Mieszkanie należy wietrzyć krótko, ale intensywnie. Aby zużyć jak najmniej ciepła, przed otwarciem okien najlepiej zakręcić kaloryfery. Wietrzenie takie powinno zakończyć się po 10-15 minutach i dopiero wtedy ponownie należy włączyć ogrzewanie. A otwieranie okien jesienią czy zimą jest niezbędne, żeby zachować w mieszkaniu odpowiednią cyrkulację powietrza i zapobiec powstawaniu pleśni i grzybów. W bloku warto także dbać o części wspólne, sprawdzając czy znajdujące się w drzwi i okna są dobrze zamknięte.

RL / opr. ToMa

Fot. pixabay.com

Idź do oryginalnego materiału