Mama maluchów, pani Magdalena, nie mieszka w Łódzkiem. Podczas ciąży opiekowała się nią lekarka pracująca w ICZMP.
"Przez trzy tygodnie myśleliśmy, iż będą trojaczki"
- Na pierwszym USG dowiedzieliśmy się, iż jestem w ciąży, później po dwóch tygodniach, iż są trojaczki, gdzie to już dla nas był szok, a dopiero na badaniach prenatalnych po trzech tygodniach - czyli przez trzy tygodnie żyliśmy sobie z myślą, iż są trojaczki - okazało się, iż lekarz znalazł jeszcze czwarte dziecko
- wspomina.
Pierwszym uczuciem, jakie przyszło do pani Magdy, było przerażenie.
- Zastanawiałam się, jak to wszystko ogarnąć. Ale później myślałam już tylko o tym, żeby wszystko było ok. Nie miało znaczenia, czy to będą dziewczynki, czy chłopcy, najważniejsze, żeby wszystko było w porządku, żeby dzieci urodziły się zdrowe.
https://tulodz.pl/wiadomosci-lodz/brutalne-pobicie-na-lodzkim-widzewie-39-latek-przeszedl-rekonstrukcje-twarzy-ale-nie-chce-wrocic-do-domu/fa34rtJR2MY3S1TZbFTXTo dziesiąte takie narodziny w Matce Polce
Dziś mama i czworaczki czują się dobrze. Poród odbył się przez cesarskie cięcie. Jako pierwsza na świecie pojawiła się Rozalka, potem bliźnięta jednojajowe Franek i Gabryś, a na końcu Bruno.
Przez pierwsze dni maluchy przebywały na oddziale intensywnej terapii, gdyż potrzebne im było wsparcie oddechowe. Dziś każdy w nich waży ponad 2 kg, są w dobrej formie i przygotowują się do wyjścia do domu, co nastąpi w ciągu kilkunastu dni.
W historii ICZMP to 10. poczwórne narodziny. Poprzedni taki poród odbył się w 2023 roku.
Dołącz do kanału TuŁódź na WhatsAppie!

1 godzina temu










