28 czerwca 2026 roku zapisał się w kronikach meteorologicznych Bielska-Białej jako najcieplejszy dzień czerwca w historii prowadzonych pomiarów. Na stacji IMGW w Aleksandrowicach odnotowano temperaturę maksymalną wynoszącą 34,2 st. C.
Nowy rekord czerwca dla Bielska-Białej oficjalnie wymazał z tabeli dotychczasowy wynik, ustanowiony w czerwcu 2016 roku, kiedy to słupki rtęci wskazały 33,9 st. C. Równie upalnie, a choćby cieplej było w regionie – w Cieszynie stacje pomiarowe pokazały aż 36,4 st. C, a 35,4 st. C w Międzybrodziu Bialskim.
W niedzielę padł także absolutny rekord Polski – w Słubicach zanotowano 40,5 st. C. Tym samym poprawiony został wynik odnotowany 29 lipca 1921 roku w Prószkowie w województwie opolskim – 40,2 st. C.
Poniedziałek ma być ostatnim tak upalnym dniem przed zmianą pogody. Druga połowa dnia przyniesie wyczekiwaną zmianę. Rozbudowująca się nad górami konwekcja ograniczy dalsze nagrzewanie się powietrza, ale jednocześnie stworzy warunki do rozwoju burz. Zjawiska te, choć krótkotrwałe, mogą mieć lokalnie silny przebieg. Kolejne dni zapowiadają się pod znakiem stopniowego ochłodzenia oraz walki mas powietrza, bo przez Polskę będzie przemieszczał się pofalowany front.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega, iż w poniedziałkowe popołudnie w naszym regionie wystąpi średnie i wysokie zagrożenie pożarowe lasów. – W czasie tak wysokiego zagrożenia wystarczy chwila nieuwagi, aby doszło do pożaru. Nie używaj otwartego ognia w lasach i ich sąsiedztwie, nie wyrzucaj niedopałków i stosuj się do zaleceń służb – apelują służby.

2 godzin temu











