W regionie przybywa przydomowych winnic. 'Opolszczyzna zaczyna być widoczna na mapie Polski i Europy'

4 godzin temu
Zdjęcie: Konferencja w OODR w Łosiowie [fot. Katarzyna Doros-Stachoń]


Na Opolszczyźnie przybywa osób, które próbują odrodzić w naszym regionie tradycje uprawy winnych latorośli. W województwie działa już 17 winnic. Aby usprawnić ich działalność, konieczna jest znajomość nowych przepisów unijnych dotyczących m.in. znakowania jako wina regionalnego. W tym celu zorganizowano specjalną konferencję w siedzibie Opolskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Łosiowie.

- Opolszczyzna zaczyna być widoczna na mapie Polski i Europy jeżeli chodzi o tę gałąź rolno-spożywczą - mówi Genowefa Prorok, dyrektor Opolskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Łosiowie. - Mamy tradycję winiarstwa na Ziemi Lubuskiej, to wiemy, na Ziemi Sandomierskiej, ale świetnie nasi winiarze opolscy dołączają do tej elity win. Mamy siedemnaście winnic i nowe powstają, małe, duże, zrzeszają się, nie zrzeszają. - Chcielibyśmy zainspirować naszych producentów do złożenia wniosku do Komisji Europejskiej o zarejestrowanie nazwy jako chronione oznaczenie geograficzne lub chroniona nazwa pochodzenia - dodaje Dorota Szyra, Wojewódzki Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w Opolu.Na Opolszczyźnie mamy w tej chwili dwa chronione oznaczenia geograficzne. Dotyczą one kołocza śląskiego i krupnioka śląskiego.W ubiegłym roku wiosenne przymrozki zniszczyły młode pąki wielu winorośli. Właściciele winnic…
Idź do oryginalnego materiału