W szpitalu im . Sokołowskiego po raz pierwszy uderzono w dzwon życia. To symbol walki i zwycięstwa nad chorobą nowotworową.
Dzwon życia to idea, która przywędrowała do Polski ze stanów zjednoczonych. W naszym kraju po raz pierwszy spiżowy dźwięk zabrzmiał w szpitalu w Gdyni – potem w kolejnych szpitalach na terenie całego kraju. Inicjatorką tego symbolu walki i zwycięstwa nad chorobą nowotworowa jest pani Katarzyna Gulczyńska z Fundacji Pokonaj Raka, która sama zmagała się i zwyciężyła z tą chorobą.
– Pierwszy dzwon życia otrzymał szpital w Gdyni, którego prezesem była wówczas pani Jolanta Sobierajska-Grenda, dzisiejsza pani minister zdrowia. To także jest Szczecin, to jest Warszawa, w Lublinie teraz trzy przekazaliśmy. To jest oczywiście szpital we Wrocławiu, to jest też Legnica.
Inicjatorką i spirytus movens wałbrzyskiego dzwonu życia jest była już pacjentka wałbrzyskiego szpitala pani Agnieszka Sobczak i to ona pierwsza w niego uderzyła. Jak powiedziała mi po zakończeniu uroczystości w wałbrzyskim szpitalu emocje po zakończeniu leczenia są tak duże, iż choćby donośny dźwięk dzwonu nie jest w stanie w pełni ich oddać.
– Ja po zakończeniu radioterapii, a przeszłam chemię i operacją – cały cykl, ja byłam tak szczęśliwa, iż ja nie wiedziałam, czy ja mam krzyczeć, czy ja chciałam cokolwiek takiego wielkiego zrobić. I wtedy właśnie pomyślałam o tym dzwonie. Ja bym chciała zadzwonić w takii dzwon, żeby wszyscy mnie słyszeli, iż przeszłam tą drogę. Pokonałam właśnie raka, tylko iż chciałam, żeby był w tym szpitalu, a nie żebym musiała jeździć gdzie indziej.
W dzwon życia po raz pierwszy na świecie uderzył amerykański kontradmirał marynarki wojennej Charlesa Le Moyne. Od 1996 roku jego idea rozlała się po całym świecie. Jest znakiem, iż z rakiem można wygrać, a jego diagnoza nie musi oznaczać wyroku śmierci.

2 godzin temu













