Intensywne opady pojawiły się w nocy z 6 na 7 stycznia. Zasypane rano śniegiem chodniki nie pomagały w dotarciu do pracy, ulice też były białe. „Szanowni Państwo, pada i będzie padało cały dzień i całą noc” – napisał po godz. 14 w mediach społecznościowych prezydent Zamościa Rafał Zwolak.Wojsko pomagaWskazał, iż od godz. 1 w nocy 30 pracowników Zakładu Usług Komunalnych odśnieża miasto. „Pracują też spółdzielnie i instytucje. To, co zostało odśnieżone, po godzinie opadów ponownie jest zasypane. ZUK będzie pracował całą noc. o ile nie dadzą rady, poprosimy o pomoc wojsko” – czytamy w poście prezydenta, który zaapelował o nie „wylewanie w sieci »pomyj« na ludzi, którzy pracowali całą noc”.PRZECZYTAJ TEŻ: Tenis stołowy: Uczelnia przykręciła kurek. Trefl Zamość stracił strategicznego i tytularnego sponsoraŚnieg nie przestał padać, dlatego 8 stycznia na chodnikach, ulicach, placach i parkingach znowu było nieciekawie. Źle się jeździło i źle się chodziło. – Nie rozumiem, dlaczego ulice Orzeszkowej, Oboźna i Wąska znajdują się w VI standardzie zimowego odśnieżania – podzielił się z nami tą uwagą jeden z mieszkańców miasta. – Przy każdej z tych ulic znajdują się placówki oświatowe (chodzi o SP nr 3 i dwa przedszkola – przyp. red.), rodzice przywożą dzieci i nie mogą wyjechać. Według mnie odśnieżanie tych ulic na samym końcu jest nieporozumieniem.Zgodnie z zapowiedzią prezydent poprosił o pomoc wojsko. Pół setki żołnierzy 25. Zamojskiego Batalionu Lekkiej Piechoty wspierało służby miejskie w odśnieżaniu m.in. zamojskich szpitali („starego” i „papieskiego”), Centrum Opiekuńczo-Mieszkalnego przy ul. Górnej, siedziby Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom Niepełnosprawnym „Krok za krokiem” przy ul. Peowiaków oraz Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego przy ul. Śląskiej. – Zaangażowanie żołnierzy obejmuje bieżące udrażnianie kluczowych ciągów komunikacyjnych, w szczególności dojazdów i dojść do szpitali, przychodni służby zdrowia, szkół oraz domów pomocy społecznej. Są to miejsca o strategicznym znaczeniu dla zdrowia i bezpieczeństwa mieszkańców, w tym osób starszych, chorych oraz wymagających stałej opieki – informuje kpt. Marta Gaborek, oficer prasowy 2. Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej, podkreślając, iż wojsko pozostaje w gotowości do dalszego reagowania.Osadzeni z łopatamiPrezydent Rafał Zwolak podkreślił w mediach społecznościowych, iż miejskie służby w Zamościu mają do odśnieżenia 154 kilometry dróg i 100 kilometrów chodników. Pochwalił mieszkańców, którzy „zamiast marudzenia i krytykowania, wzięli łopatę i odśnieżyli choć jeden mały kawałek chodnika”. „Ja swój także odśnieżyłem. Będę wdzięczny również tym, którzy dziś i każdego następnego dnia zimy również zadbają o swoją część chodnika. Tak buduje się wspólna troska i dbałość o miasto” – napisał prezydent Zamościa.9 stycznia dalej padało, a Rafał Zwolak poinformował, iż w ręcznym odśnieżaniu chodników i dojazdów w mieście pomogą osadzeni z Zakładu Karnego w Zamościu. „Umowę podpisujemy dzisiaj. Pracę rozpoczną w poniedziałek” – czytamy.W końcu przestało padać i w sobotę (10 stycznia) przyjemnie jeździło się po głównych ulicach miasta. Ale w niedzielę znowu spadł śnieg, a jeszcze więcej dopadało go w nocy z 11 na 12 stycznia. – O godz. 7 rano w Zamościu było średnio 29 cm śniegu, w Lublinie 24 cm, a najwięcej w Olsztynie (43 cm) i Zakopanem (50 cm) – poinformował nas 12 stycznia Tomasz Zubilewicz z TVN Meteo.Sytuacja znowu zrobiła się trudna. – Najgorzej jest na ulicach osiedlowych – powiedział nam mieszkaniec Zamościa Jan Nowak. – Z chodnikami bywa różnie, ale np. na osiedlu Szwedzka na bieżąco są odśnieżane przez pracowników Spółdzielni Mieszkaniowej im. Waleriana Łukasińskiego.Inny mieszkaniec miasta przyznaje, iż na ulicach osiedlowych i na parkingach jest kiepsko. – o ile nie pozbędziemy się tego sypkiego i lekkiego śniegu, to będzie tragedia, bo gdy przyjdzie odwilż, to się najpierw rozpłynie, a później zamarznie i będzie lodowisko – wskazuje Tomasz Kaziszyn.Miasto na to...– Dziś pracownicy ZUK będą odśnieżali drogi osiedlowe, a osadzeni w pierwszej kolejności ruszą z łopatami na miejskie parkingi – powiedział nam w poniedziałek Jacek Bełz, rzecznik prezydenta Zamościa. – Z danych ZUK wynika, iż do tej pory samej soli zużyto na 200 tys. zł.Przypomnijmy, iż z przyjętej na październikowej sesji Rady Miasta Zamość informacji wynika, iż na zimowe utrzymanie dróg miasto zarezerwowało 2,1 mln zł.Z informacji przekazanych nam przez rzecznika wynika, iż od 7 do 12 stycznia autobusy MZK jeździły po mieście z „delikatnym opóźnieniem”. W śniegu „podmiejskie” utknęły w gm. Sitno i Nielisz. Karetki pogotowia miały problemy z dojazdem do potrzebujących pomocy zarówno w mieście, jak i na wsi. – Zastawione samochodami wjazdy na parkingi nie ułatwiają nam zadania – powiedział nam Piotr Błażewicz, dyrektor Samodzielnej Publicznej Stacji Pogotowia Ratunkowego i Transportu Sanitarnego w Zamościu. – Czasami ratownicy korzystają z pomocy straży pożarnej, innym razem mieszkańców, którzy wypychają karetkę ze śniegu.PRZECZYTAJ: 8 minut za 1600 zł – tak się ceni zamojski ZUK. Dyrektor Pogotowia: To stawka oderwana od realiówW Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Zamościu i jego oddziale w Biłgoraju 7 stycznia odwołano egzaminy. Decyzja miała związek z intensywnymi opadami śniegu, oblodzeniami oraz ograniczoną przyczepnością nawierzchni. Z tych samych powodów odwołano niedzielną giełdę na lotnisku w Mokrem.W Zamościu i powiecie zamojskim nie odwołano zajęć w szkołach (z powodu warunków atmosferycznych zawieszone są zajęcia w szkołach podstawowych w Telatynie, Uchaniach, Tarnoszynie, Kryłowie, Wiszniowie, zespołach szkolno-przedszkolnych w Mirczu, Łaszczowie oraz w szkole podstawowej i przedszkolu w Ulhówku – przyp. red.). Komenda Miejska PSP w Zamościu zaapelowała do właścicieli i zarządców budynków o usuwanie zalegającego śniegu z dachów (szczególnie płaskich) oraz lodowych sopli i nawisów śnieżnych. – Zwracamy też uwagę na zagrożenia związane z wchodzeniem na zamarznięte sztuczne lub naturalne zbiorniki wodne. Co roku pod lodem ginie kilkanaście osób. Zamarznięty staw, jezioro i rzeka zawsze są niebezpieczne – przestrzega mł. bryg. Marcin Żulewski, oficer prasowy zamojskich strażaków.Jacek Bełz obiecał, iż za jakiś czas miasto wraz z Zarządem Dróg Grodzkich i ZUK przeanalizuje harmonogram dotyczący pierwszeństwa odśnieżania dróg w Zamościu.Uważajmy na siebieZ informacji uzyskanych w IMGW – Państwowym Instytucie Badawczym wynika, iż w nocy z 13 na 14 stycznia czeka nas jeszcze tęgi mróz. – Ale już od środy możemy spodziewać się niebezpiecznych opadów marznących – przestrzega Tomasz Zubilewicz. – Temperatura „podskoczy” do 0-1 stopnia na plusie i na drogach oraz chodnikach zrobi się naprawdę ślisko. Służby znów będą miały pełne ręce roboty. Będziemy mieli i śnieg, i deszcz oraz marznący deszcz ze śniegiem. Od soboty temperatura znowu powędruje w dół.