"Każdy, kto raz przyjdzie do niej na wizytę, już zostaje i wraca"
Kontrakt lekarki z placówką kończy się w lipcu br.
- Pani doktor Joanna [nazwisko do wiadomości redakcji] jest lekarzem pierwszego kontaktu, pracuje tu od dłuższego czasu i jest naprawdę bardzo dobrym, empatycznym człowiekiem. Każdy, kto raz przyjdzie do niej na wizytę, już zostaje i wraca
- mówią autorzy apelu.
Pacjenci podkreślają, iż takiego lekarza, jak pani Joanna, ze świecą szukać. Zawsze uprzejma, potrafiąca doradzić. Pacjenci obawiają się też tego, iż gdy uwielbiana pani doktor odejdzie, to - choć w przychodni jest wielu dobrych lekarzy - nie będą mieli u kogo się leczyć, gdyż kolejki znacznie się wydłużą.
https://tulodz.pl/wiadomosci-lodz/nie-trzeba-miec-dyplomu-by-dostac-te-prace-ruszyla-rekrutacja-ujawniono-zarobki/aDSKojOlyXWprjHetU8n"Z mojej strony nie było żadnych ruchów, żeby rozwiązać umowę"
Protest z podpisami pacjentów trafił do Narodowego Funduszu Zdrowia oraz na biurko dyrektor Miejskiego Centrum Medycznego Polesie, Marty Nowak.
- Bardzo cenię panią doktor i z mojej strony nie było żadnych ruchów, żeby rozwiązać z nią umowę. Niemniej jednak nie udało się nam dojść do porozumienia w kwestiach formalnych. Jako dyrektora MCM obowiązuje mnie tzw. siatka płacowa, co wymusza ograniczenia
- wyjaśnia Marta Nowak.
I dodaje:
- Jesteśmy jednostką budżetową i dysponujemy środkami publicznymi. Pewnych spraw nie jesteśmy w stanie zmienić.
Dołącz do kanału TuŁódź na WhatsAppie!

2 godzin temu













