Walka o obwodnicę Świdnicy trwa już 27 lat. Zbierają podpisy pod petycją do ministerstwa

1 godzina temu
Zdjęcie: fot. Michał Zastawny


Od lat samorządowcy i lokalni politycy apelują o budowę obwodnicy Świdnicy. Czy wyczekiwana przez zmotoryzowanych inwestycja ruszy z miejsca dzięki najnowszej inicjatywie? Właśnie rozpoczęto zbieranie podpisów pod petycją do Ministerstwa Infrastruktury w sprawie wsparcia i przyspieszenia budowy drogowego obejścia miasta. Poprzednie podobne próby zakończyły się fiaskiem, ale autorzy najnowszej petycji są przekonani, iż tym razem ich argumenty przekonają rządzących. – To nie jest lokalny kaprys, ale konieczna inwestycja dla całego Dolnego Śląska – przekonuje radny Michał Zastawny.

Apelujemy o natychmiastowe działania i zabezpieczenie środków w budżecie państwa na budowę południowej obwodnicy naszego miasta. Świdnica od ponad 25 lat czeka na tę inwestycję. Centrum miasta jest przeciążone ruchem tranzytowym. Zatory drogowe powodują straty czasu, obniżają komfort życia mieszkańców oraz utrudniają rozwój gospodarczy. Świdnica leży na przecięciu drogi krajowej nr 35 i drogi wojewódzkiej 382. To główny szlak komunikacyjny z południa Dolnego Śląska do Wrocławia. Codziennie przejeżdża tędy ruch tranzytowy – ciężarówki do stref ekonomicznych w Świdnicy, Żarowie, Jaworze i Świebodzicach, turyści jadący w Góry Sowie – argumentuje jeden z autorów petycji, świdnicki radny Michał Zastawny.

Sytuację dodatkowo pogarszają przejazdy kolejowe w centrum Świdnicy, które w związku z dynamicznym rozwojem połączeń kolejowych na Dolnym Śląsku, są zamykane coraz częściej i na dłużej. Tym samym Świdnica przejmuje na siebie część niedogodności związanych z rozwojem regionu, ponosząc realne koszty codziennych utrudnień. Tym bardziej zasługuje na adekwatną rekompensatę w postaci niezbędnej inwestycji drogowej, która wyprowadzi ruch tranzytowy z centrum miasta. Co więcej, Świdnica jest też jednym z nielicznych dużych miast Dolnego Śląska bez obwodnicy – białą plamą na mapie regionu. Wałbrzych, Dzierżoniów i Legnica swoje obwodnice już mają. W Miliczu i Głogowie inwestycje trwają. Nasze miasto nie może być dłużej pomijane, a bez obwodnicy zamiast zyskiwać na rozwoju Dolnego Śląska, dźwigamy ciężar jego negatywnych konsekwencji – wskazuje Zastawny.

Radny przekonuje zarazem, iż budowa obwodnicy „pozwoli odciążyć centrum i najważniejsze drogi w mieście, przejmując choćby do 75% ruchu tranzytowego, usprawni komunikację w całym regionie oraz połączenia z drogami krajowymi i autostradą A4, wzmocni współpracę oraz rozwój gospodarczy miast Dolnego Śląska (m.in. Świdnicy, Żarowa, Jaworzyny Śląskiej), poprawi bezpieczeństwo oraz warunki środowiskowe poprzez ograniczenie hałasu i zanieczyszczeń”. Podkreśla przy tym, iż bez wsparcia budżetu państwa drogowa inwestycja nie zostanie zrealizowana. Stąd wniosek o wpisanie inwestycji do rządowego programu budowy obwodnic, zabezpieczenie w budżecie państwa środków finansowych na budowę, a także przyspieszenie procedur projektowych i formalnych.

Internetową petycję „TAK dla obwodnicy Świdnicy!” można poprzeć za pośrednictwem serwisu Petycje Online. Inicjatywę wsparli samorządowcy i politycy związani z różnymi stronnictwami, w tym radni zrzeszeni w związanym z prezydent Beatą Moskal-Słaniewska klubie „Razem dla Świdnicy”, a także poseł na Sejm Robert Jagła z Koalicji Obywatelskiej. Podpisy pod petycją złożyli też inni lokalni samorządowcy.

fot. Michał Zastawny

Starania o budowę obwodnicy Świdnicy realizowane są już od 27 lat

Pierwsze kroki w sprawie stworzenia drogowego obejścia miasta świdniccy samorządowcy podjęli w 1999 roku. W kolejnych latach, w porozumieniu z gminą Świdnica oraz starostwem powiatowym, zlecono sporządzenie studium techniczno-ekonomicznego, w ramach którego dokonano wyboru południowego wariantu przebiegu obwodnicy oraz sporządzono koncepcję programowo-przestrzenną. – Były to materiały koncepcyjne, które pozwoliły nam na dokonanie wyboru ostatecznego przebiegu tej obwodnicy. To było otwarcie oczu na rozmiar tej inwestycji – przywoływał w 2021 roku Maciej Gleba, dyrektor wydziału dróg i infrastruktury miejskiej Urzędu Miejskiego w Świdnicy.

Kolejne lata nie przybliżały Świdnicy do rozpoczęcia budowy wyczekiwanej obwodnicy. – Marszałek spierał się z wojewodą oraz Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad o to, kto w zasadzie odpowiada za przygotowanie dokumentacji obejścia Świdnicy, ponieważ w przebiegu miasta mamy zarówno drogę krajową nr 35, jak również dwie drogi wojewódzkie nr 382 i 379. W związku z tym spierano się, na których odcinkach kto ma finansować budowę obwodnicy. Trwało to latami. Związki między GDDKiA, wojewodą oraz marszałkiem były różne – nie zawsze służące miastu Świdnica – mówił Gleba.

Światło w tunelu pojawiło się w 2010 roku, ponieważ ówczesny rząd pozwolił GDDKiA zlecić opracowanie dokumentacji technicznej budowy obejścia miasta Świdnicy. Przetarg wygrała firma Scott Wilson, która za 2,5 mln złotych przygotowała dokumentację obejścia Świdnicy, wraz z wyborem optymalnego wariantu po stronie południowo-zachodniej. Ta obwodnica z 2010 roku miała kosztować 460 mln złotych – przypominał dyrektor. Bez pomocy z zewnątrz miasto nie miało jednak szans na samodzielne podjęcie budowy. Z tego względu wielokrotnie zwracano się do kolejnych rządów o uwzględnienie drogowej inwestycji w krajowych planach budowy dróg.

Na początku 2015 roku na ręce ówczesnego ministra infrastruktury złożono petycję podpisaną przez 3670 osób. Do premier Ewy Kopacz apele kierowali zarówno posłowie Ziemi Świdnickiej, jak i władze miasta. Na fali kampanii wyborczej obwodnica Świdnicy została wpisana na listę rezerwową rządowego programu, jednak zniknęła z niej w sierpniu 2015 roku. Do tematu powrócono podczas kampanii przed wyborami samorządowymi w 2018 roku. O konieczności budowy południowego obejścia miasta zgodnie mówili wówczas wszyscy kandydaci na prezydenta Świdnicy, a do ministerstwa infrastruktury wpłynęła kolejna petycja dotycząca realizacji drogowej inwestycji.

Będziemy zmuszeni do tego, by przygotować dokumentację na budowę obwodnicy Świdnicy. Nie obiecam, iż budowa rozpocznie się za rok czy dwa. Proces budowy drogi w nowym śladzie to 5-6, czasami 7 lat przy obecnych warunkach, jeżeli wszystko idzie sprawnie – deklarował minister infrastruktury Andrzej Adamczyk, goszczący w Świdnicy w 2018 roku. Z kolei podczas wizyty premiera Mateusza Morawieckiego na Dolnym Śląsku, podobnie jak trzy lata wcześniej w czasie wizyty Ewy Kopacz, padło zapewnienie dotyczące konieczności realizacji nowych inwestycji drogowych w województwie. Po zakończeniu wyborczej walki o mandaty, sprawa obwodnicy ponownie ucichła na kilka lat.

1 z 5
Wariant I "bliżej miasta" opracowany przez firmę Scott Wilson w 2010 roku (mat. przetargowe UM Świdnica)
Wariant II "dalej miasta" opracowany przez firmę Scott Wilson w 2010 roku (mat. przetargowe UM Świdnica)
wcześniejsza akcja zbierania podpisów pod petycją dot. obwodnicy Świdnicy (fot. Robert Jagła)
wizyta ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka w Świdnicy (2018)
wizyta ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka w Świdnicy (2018)

Nowy projekt z inicjatywy samorządów

W 2020 roku zarząd województwa dolnośląskiego zaproponował władzom Świdnicy podjęcie wspólnych działań związanych z przygotowaniem nowego projektu obwodnicy. W tej sprawie zawarto porozumienie dotyczące współfinansowania prac planistycznych przez samorządy miasta i województwa. W październiku 2022 roku zawarto umowę z firmą Lafrentz Polska, której powierzono opracowanie analizy techniczno-ekonomiczno-środowiskowej oraz koncepcji przebiegu obwodnicy, wraz z uzyskaniem decyzji środowiskowej dla wybranego wariantu nowej trasy. Na realizację tej części prac projektowych przeznaczono blisko 2 mln 454 tys. złotych.

Przygotowane przez projektantów warianty przebiegu obwodnicy zaprezentowano w listopadzie 2023 roku. – Początek znajduje się na końcu małej obwodnicy Świdnicy na skrzyżowaniu z drogą krajową nr 35 w miejscowości Słotwina, stamtąd prowadzone są dwa warianty, które na odcinku około 5,5 km przebiegają w tym samym śladzie. Różnicę mamy w rejonie miejscowości Boleścin, gdzie wariant 1A jest prowadzony w kierunku zachodnim, bez obejścia miejscowości Boleścin, a drugi wariant 1B obchodzi tę miejscowość od strony południowej – opisywał Marcin Rościszewski z firmy Lafrentz Polska. Dla wariantu 1A długość drogi wyniesie 7,2 km, dla 1B – 8,8 km. – Będzie to droga o klasie G, czyli główna, o jednym pasie ruchu w każdym kierunku. Projektowana prędkość to 100 km/h – wyliczał projektant.

Do opracowanych wariantów przebiegu obwodnicy szereg zastrzeżeń i uwag zgłosili mieszkańcy kilku miejscowości położonych na terenie gminy Świdnica. Protesty wzbudziło przede wszystkim poprowadzenie drogi zbyt blisko domów. Problemem było również nieuwzględnienie rodzaju prowadzonej działalności gospodarczej przez jednego z mieszkańców, a także tzw. wody powodziowej, której droga odcinałaby odpływ, doprowadzając do zalań budynków. W czerwcu 2024 roku projektanci przedstawili trzeci wariant przebiegu obwodnicy, który przewidywał m.in. odsunięcie drogi od zabudowań w Boleścinie i Słotwinie, jak również dokonanie korekty przebiegu w rejonie Witoszowa.

W sierpniu 2024 roku ruszyła procedura dotycząca wydania decyzji środowiskowej dla południowo-zachodniej obwodnicy Świdnicy. Ma ona zostać zakończona do 31 marca 2026 roku. Uzyskanie tej decyzji pozwoli ostatecznie zatwierdzić przebieg obwodnicy Świdnicy i umożliwi wykonanie kolejnego kroku, jakim będzie ogłoszenie postępowania przetargowego na sporządzenie kompleksowej dokumentacji projektowej oraz na realizację inwestycji.

Szacunkowe koszty inwestycji dla wariantu obwodnicy, który oceniony został jako korzystniejszy ekonomicznie, wynoszą ponad 370 mln 833 tys. zł netto (450 mln 529 tys. zł brutto). Z tego względu możliwość przystąpienia do budowy uzależniono od wsparcia finansowego z budżetu państwa.

mat. UM Świdnica

„Będziemy się starali jak najszybciej zawalczyć o pieniądze”

O temacie obwodnicy ostatnio stało się głośno za sprawą interpelacji złożonej przez radną Prawa i Sprawiedliwości Luizę Nowaczyńską, o której informowaliśmy 9 stycznia. Radna dopytywała o działania podejmowane przez magistrat w sprawie budowy drogowego obejścia miasta. 19 stycznia poseł Robert Jagła (Koalicja Obywatelska) podawał w mediach społecznościowych po spotkaniu z radnymi Rady Miejskiej z klubu KO: – W sposób szczególny pochyliliśmy się nad tematem obwodnicy Świdnicy. To inwestycja, która od 2014 roku nie ruszyła z miejsca. Chcemy to zmienić. Dla mnie jako Posła, jak i dla radnych Koalicji Obywatelskiej, jest to temat ważny. Pamiętamy ten czas gdy zbieraliśmy podpisy w sprawie koncepcji.

Jak przyznaje dzisiaj, w roku 2015 było o krok od decyzji o finansowaniu świdnickiej obwodnicy, jednak wówczas pojawił się temat obwodnicy Wałbrzycha i on wygrał. Warto przypomnieć, iż od 2010 roku obwodnicy doczekał się nie tylko Wałbrzych, ale także Dzierżoniów, Kłodzko, ogłoszono także przetarg na pierwszy etap budowy obwodnicy Złotoryi.

Dzisiaj region świdnicko-wałbrzyski ma silną reprezentację w rządzącej koalicji: wicemarszałkinię Sejmu Monikę Wielichowską, senator Agnieszkę Kołacz-Leszczyńską, posłów Roberta Jagłę, Marka Chmielewskiego i Sylwię Bielawską. Prezydent Świdnicy Beata Moskal-Słaniewska jako wiceprzewodnicząca struktur dolnośląskich i członkini Rady Krajowej należy do liderów koalicyjnej Nowej Lewicy. Czy obwodnica nie ma wystarczającego politycznego poparcia?

Bardzo bym chciał, by po tych 27 latach starań obwodnica wreszcie powstała. Zbyt daleko już zaszliśmy. Kiedy ocena się już skończy, pieniądze muszą być przygotowane, by nie czekać i nie martwić się, iż w planowanym przebiegu ktoś coś już wybudował. Będziemy się starali jak najszybciej zawalczyć o pieniądze, ale jakie są szanse, nie jestem w stanie powiedzieć – mówi poseł Jagła.

/mn, asz/

Idź do oryginalnego materiału