Wciąż bez prezesa hokejowej spółki, a czas ucieka. PZHL czeka do poniedziałku.

podhaleregion.pl 1 godzina temu

Mimo iż od zakończenia naboru na stanowisko prezesa spółki Podhale Nowy Targ Sp. z o.o. minęło już kilka dni, wciąż nie ogłoszono, kto pokieruje nowym podmiotem odpowiedzialnym za seniorski hokej w Nowym Targu. Do tej pory nie pojawił się również żaden oficjalny komunikat Rady Nadzorczej potwierdzający, iż taki wybór już nastąpił.

Przypomnijmy, iż termin składania zgłoszeń został wcześniej wydłużony do 3 sierpnia. Wydawało się wówczas, iż zaraz po jego zakończeniu nowy prezes zostanie wyłoniony, tym bardziej iż powołana została już Rada Nadzorcza, do której należy wybór władz spółki. Na razie jednak przez cały czas brak konkretnych informacji.

Z naszych nieoficjalnych ustaleń wynika, iż zainteresowanie konkursem nie było duże, a część osób, które zgłosiły swoje kandydatury, nie spełniała wszystkich wymagań określonych w ogłoszeniu.

Kilka dni temu, po naszej publikacji dotyczącej tempa prac nad organizacją spółki, Urząd Miasta Nowy Targ wydał komunikat, w którym zapewniał, iż proces przebiega zgodnie z planem i nie ma mowy o opóźnieniach. Podkreślono w nim, iż wszystkie działania prowadzone są na bieżąco i pozostają pod kontrolą. Od tamtej pory minęło jednak kilka kolejnych dni, a wciąż nie poznaliśmy nazwiska prezesa ani harmonogramu dalszych działań.

Tymczasem czasu jest coraz mniej. W rozmowie telefonicznej z naszą redakcją Marta Zawadzka, wiceprezes Polskiego Związku Hokeja na Lodzie i prezes Polskiej Hokej Ligi, poinformowała, iż ostateczna decyzja dotycząca udziału Podhala Nowy Targ w okresie 2026/2027 TAURON Hokej Ligi ma zostać ogłoszona w najbliższy poniedziałek.

Jak przekazała, nowotarski klub wciąż nie dostarczył wszystkich wymaganych dokumentów licencyjnych, które są niezbędne do dopuszczenia drużyny do rozgrywek.

Próbowaliśmy uzyskać komentarz w Urzędzie Miasta Nowy Targ, jednak usłyszeliśmy jedynie, iż na obecnym etapie nie ma żadnych oficjalnych informacji do przekazania. Utrudniony pozostaje także kontakt z członkami Rady Nadzorczej.

Tymczasem kilku zawodników rozpoczęło już treningi pod okiem Jacka Szopińskiego. Szkoleniowiec zgodził się pomóc w prowadzeniu zajęć do czasu swojego wyjazdu do Francji, gdzie od ubiegłego sezonu pracuje na co dzień.

Idź do oryginalnego materiału