Najpierw cios w 87. minucie, potem odpowiedź w doliczonym czasie. Wieczysta Kraków zremisowała przy Reymonta z Zagłębiem Lubin 1:1, a przed kolejną porażką uratował ją Duje Dujmović. Beniaminek zdobył pierwszy punkt pod wodzą Željko Kopicia, ale pozostaje w strefie spadkowej. Po takim zakończeniu można odetchnąć. Po całym spotkaniu pozostaje jednak niedosyt.
Wieczysta przystępowała do poniedziałkowego meczu z pilną potrzebą poprawy wyników. Cztery porażki w pięciu ligowych występach i zaledwie trzy punkty sprawiały, iż coraz trudniej było zasłaniać się trudami debiutanckiego sezonu. Zmiana trenera również nie przyniosła natychmiastowej poprawy: Kopić zaczął od przegranej z Wisłą Kraków 0:2, a następnie jego drużyna odpadła z Pucharu Polski po porażce z Avią Świdnik 1:3.
Zagłębie także miało co naprawiać. Pucharowe 2:3 z Siarką Tarnobrzeg było bolesną wpadką zespołu Leszka Ojrzyńskiego. Przy Reymonta spotkały się więc dwie drużyny potrzebujące wyniku, który pozwoliłby uspokoić atmosferę. Dla Wieczystej szczególne znaczenie miało ograniczenie strat w obronie — wcześniej straciła przynajmniej dwa gole w każdym ligowym występie.
Pierwsza połowa: Alomerović i słupek zatrzymują gospodarzy
Pierwszy spróbował Jakub Kolan, uderzając nad poprzeczką, ale Wieczysta gwałtownie odpowiedziała. Lucas Piazon sprawdził Zlatana Alomerovicia, a następnie prawą stroną przedarł się Lisandro Semedo. Bramkarz Zagłębia ponownie interweniował skutecznie.
Goście też mieli swoją szansę: Marcel Reguła w dogodnej sytuacji posłał piłkę ponad bramką. W 38. minucie kilka zabrakło natomiast do samobójczego trafienia Michała Nalepy — po jego kontakcie z piłką Zagłębie uratował słupek. Przed przerwą z dystansu próbował jeszcze Tobias Christensen. Bez powodzenia. Wieczysta częściej zmuszała rywali do obrony, ale do szatni schodziła przy 0:0.
Druga połowa: niewykorzystane szanse i cztery minuty, które zmieniły wszystko
Po przerwie najpierw musiał ratować gospodarzy Nikola Čavlina. Po zamieszaniu pod jego bramką bliski szczęścia był Aleks Ławniczak, ale golkiper zareagował instynktownie. Po drugiej stronie odpowiedział Christensen, ponownie zatrzymany przez Alomerovicia. Wieczysta utrzymywała optyczną przewagę, Zagłębie szukało kontrataków i stałych fragmentów. Wprowadzony z ławki Petar Pušić uderzył z woleja obok słupka.
Rozstrzygające akcje przyszły dopiero pod koniec. W 87. minucie Nalepa dośrodkował, a Ławniczak wygrał walkę o piłkę i głową pokonał Čavlinę. Wieczysta znalazła się o krok od kolejnego meczu bez punktów.
Odpowiedziała w pierwszej minucie doliczonego czasu. Po dograniu Karola Fili Dujmović uprzedził Nalepę i we wślizgu skierował piłkę do siatki. Środkowy obrońca, który wszedł za Antonio Milicia, zrobił to, czego przez większość wieczoru brakowało ofensywnym zawodnikom gospodarzy: skutecznie wykończył akcję.
Bohater z ławki, ważna interwencja Pestki
Najmocniejsze argumenty do pochwał w Wieczystej mają Dujmović i Kamil Pestka. Pierwszy uratował wynik, drugi wcześniej wybił piłkę sprzed linii bramkowej po błędzie Čavliny. Właśnie ta pomyłka obciąża ocenę bramkarza, mimo jego udanej interwencji na początku drugiej połowy.
Piazon i Semedo potrafili zagrozić rywalom, ale brakowało skutecznego zakończenia. Rozczarowujący był także niecelny strzał Pušicia z dogodnej pozycji. W Zagłębiu Nalepa miał udział przy obu golach: najpierw asystował, później dał się wyprzedzić Dujmoviciowi. To konkretne błędy i niewykorzystane okazje, które zaważyły na końcowym wyniku.
Sam Ławniczak po meczu przyznał:
„Na pewno bardzo łatwo straciliśmy tę bramkę na 1:1. Będziemy to analizować”.
Obrońca podkreślał też potrzebę dłuższego utrzymywania się przy piłce i częstszego kreowania sytuacji. Jego słowa dobrze oddają problem gości, którzy objęli prowadzenie, ale nie potrafili go utrzymać.
Punkt pomaga, sytuacja przez cały czas trudna
Po spotkaniu Wieczysta zajmuje 17. miejsce z czterema punktami w sześciu meczach. Jej bilans to zwycięstwo, remis i cztery porażki, bramki 9:13. Zagłębie ma dziewięć punktów i jest dziesiąte. Krakowianie przerwali serię porażek, ale pozostają pod kreską.
Teraz przed drużyną Kopicia dwa wyjazdy: 13 września o godz. 14.45 do Szczecina na mecz z Pogonią, a 18 września o godz. 18 do Łodzi na spotkanie z Widzewem. Przy Reymonta Wieczysta pokazała, iż potrafi odpowiedzieć na straconą bramkę choćby w ostatniej chwili. W kolejnych meczach potrzebuje przede wszystkim skuteczności, która pozwoli jej wcześniej pracować na zwycięstwo.
Wieczysta Kraków – Zagłębie Lubin 1:1 (0:0)
Bramki: 0:1 Aleks Ławniczak (87.), 1:1 Duje Dujmović (90+1.).

1 godzina temu














