W Krakowie na Rynku Głównym, w samym centrum jarmarku wielkanocnego, odbyło się jedno z najbardziej malowniczych i wyczekiwanych wydarzeń Wielkiego Tygodnia – uroczyste święcenie pokarmów. W barwnej scenerii stoisk z rękodziełem, palmami wielkanocnymi i regionalnymi przysmakami spotkały się setki krakowian i turystów. Życzenia świąteczne zgromadzonym złożyli prezydent Krakowa – Aleksander Miszalski, Przewodniczący Rady Miejskiej – Jakub Kosek i Metropolita Krakowski – kardynał Grzegorz Ryś.
Święcenie pokarmów, to jeden z najpiękniejszych polskich zwyczajów wielkanocnych. Koszyczek wyściełany białą serwetką wypełniają symbole: jajko – znak nowego życia i zmartwychwstania, chleb – ciało Chrystusa, kiełbasa – obfitość, chrzan – gorycz męki Pańskiej, sól – ochrona i prawda, a czasem babka czy baranek z ciasta.
W Krakowie od lat ta rodzinna tradycja wychodzi na ulice, a dokładniej na Rynek Główny. Publiczne święcenie, organizowane we współpracy z Krakowską Kongregacją Kupiecką, stało się już stałym punktem świątecznego kalendarza miasta. Nie jest to zwykłe nabożeństwo, to wspólnotowe święto, w którym biorą udział zarówno wierni z koszyczkami w dłoniach, jak i ci, którzy przyszli po prostu poczuć atmosferę.
Co działo się dziś na Rynku?
Pod sceną przy Wieży Ratuszowej zgromadziły się prawdziwe tłumy. Kolorowe dekoracje jarmarku oraz najważniejsze – koszyczki wielkanocne. Dokładnie o 13.00 na scenie pojawili się najważniejsi goście: metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś, prezydent Krakowa Aleksander Miszalski oraz przewodniczący Rady Miasta Krakowa Jakub Kosek.
Życzenia wielkanocne zebranym złożył osobiście Aleksander Miszalski. – Spędźcie ten czas z bliskimi. Zarówno z tymi, którzy są tutaj z wami, jak i tymi z daleka. Mamy różne kłopoty, zmartwienia czy poglądy, ale wszyscy staramy się w te święta żywić do siebie szacunek, miłość i życzliwość. Tego chciałbym Państwu życzyć. Jak najwięcej szacunku, miłości i życzliwości – mówił ze sceny prezydent Krakowa.
Kardynał Ryś pobłogosławił przyniesione koszyczki, odmawiając modlitwę i kropiąc je święconą wodą. W krótkim słowie podkreślił znaczenie Wielkanocy jako święta nadziei i odrodzenia. – Święta Wielkanocne mają to do siebie, iż najważniejszym ich elementem był posiłek. (…) Życzę Wam, abyście się odnaleźli przy tym stole wielkanocnym. Ze stołem jest w końcu tak, iż nikt nikogo nie zmusza, aby do niego usiąść. Muszą być relacje. Musimy chcieć spędzić ten czas ze sobą razem – mówił Metropolita Krakowski.
Po błogosławieństwie atmosfera stała się jeszcze bardziej rodzinna. Wielu uczestników robiło sobie zdjęcia z koszyczkami na tle Sukiennic i kościoła św. Wojciecha, dzieci biegały między straganami, a dorośli wymieniali się uśmiechami i życzeniami.
Patryk Trzaska

1 dzień temu













