Orlen Arena już nieraz była świadkiem wielkich, sporotwych emocji. Tym razem dotyczyły one mistrzostw Polski juniorów, które w ten weekend realizowane są w Płocku. Głód sukcesu w juniorskich rozgrywkach w Płocku jest ogromny, bo na tytuł mistrzów Polski juniorów młodzi Nafciarze czekają od sezonu 2018/19, kiedy to zespół z Mikołajem Czaplińskim w składzie pokonał w finale zespół z Legnicy.
Półfinałowe stracie z Iskrą Kielce było niezwykle zacięte. W Orlen Arenie stawiła się kilkudziesięcioosobowa grupa kibiców z Kielc, a kibice Wisły utworzyli "młyn" na jednym z sektorów. Gorąco było nie tylko na parkiecie, ale i na trybunach.
Mecz był zacięty od samego początku, choć w pierwszej połowie to długo to goście z Kielc byli na prowadzeniu. Wydawało się, iż na przerwę zespoły zejdą przy remisie, ale wtem, nieprawdopodobnych okolicznościach, rywale rzucili bramkę na kilka sekund przed końem i było 18:19.
Po zmianie stron obraz gry długo nie ulegał zmianie. Zespoły miały problem z wypracowaniem większej, niż 1-2-bramkowa przewaga i tak było aż do ok. 50 minuty. Wtedy to Nafciarze zagrali kilka bardzo skutecznych akcji w obronie i przekuwali je w kolejne bramki. Na kilka minut przed końcem Wisła prowadziła 35:29, ale wtedy sytuacja się odwróciła i to goście zaczęli seryjnie punktować.
Wojnę nerwów w końcówce lepiej znieśli gospodarze i to juniorzy Orlen Wisły Płock wygrali 39:36. W pierwszym półfinale Siódemka Miedź Legnica pokonała UMKS "Trójka" Ostrołęka 32:28.
W niedzielę o godz. 14:00 Orlen Wisła Płock zagar z Siódemką Miedź Legnica. O godz. 12:00 mecz o III miejsce.
Orlen Wisła Płock - Industria Kielce 39:36 (18:19)
















