Wiemy, gdzie i kiedy może powstać pierwsza w Płocku stacja tankowania wodoru

1 miesiąc temu

Dotychczas Orlen podkreślał, iż tego rodzaju inwestycja w Płocku zależy od zapotrzebowania na wodór w najbliższych latach. Ogłoszony przez miasto zamiar zakupu 18 autobusów zasilanych wodorem najwyraźniej sprawę przyspieszyło i koncern niebawem wpisze się w strategię „wodorowego Płocka”.

Możliwa lokalizacja przy ul. Łukasiewicza 15 (właśnie tu znajduje się wytypowana stacja paliw należąca do Orlenu) znana jest od momentu opublikowania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach w Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu Miasta Płocka. Informowała o tym w czerwcu 2023 r. płocka redakcja „Gazety Wyborczej”.

Zgodnie z tamtą decyzją może dojść do przekształcenia ok. 350 mkw. terenu, a więc m.in. do budowy ciągów komunikacyjnych i placów manewrowych, ustawienia dystrybutorów z dedykowanymi stacjami nalewu, magazynu wodoru (przewidywana pojemność: około 2850 kg H2), panelu/paneli rozładunkowych i słupów oświetleniowych. Sporo uwagi poświęcono również kwestiom bezpieczeństwa.

Pierwsza taka stacja w Płocku już za rok?

Pierwsza ogólnodostępna, całodobowa stacja wodorowa Orlenu powstała w Poznaniu. Jako drugą pod koniec 2024 r. uruchomiono stację w Katowicach (jednocześnie koncern posiadał dwie stacje w Czechach – w Pradze i Litvinovie).

Otwarcie stacji z Wałbrzychu planowane jest w I kwartale br. Podła już zapowiedź kolejnej lokalizacji…

– W Płocku będziemy budowali stację tankowania wodorem na naszej stacji benzynowej, tej tradycyjnej, przy ul. Łukasiewicza – lokalizację potwierdził nam Grzegorz Jóźwiak, dyrektor biura technologii wodorowych i paliw syntetycznych podczas inauguracji III edycji Akademii Wodorowej, która odbyła się w poniedziałek w gmachu głównym Politechniki Gdańskiej.

Na stacji będzie możliwość tankowania zarówno samochodów osobowych, jak i autobusów miejskich.

Koncern czeka na finalne pozwolenie na budowę. – Spodziewamy się, iż stacja zostanie otwarta już za rok, w pierwszym kwartale 2026 r. Równolegle liczymy na to, iż w Płocku pojawi się 18 autobusów wodorowych. Otrzymaliśmy od miasta pozytywne informacje o trwającym postępowaniu przetargowym, który wyłoni dostawę fabrycznie nowych pojazdów zasilanych wodorem – dopowiada dyrektor odpowiadający w koncernie za projekty związane z wodorem, który często bywa nazywany paliwem przyszłości”.

Wciąż jest jednak drożej niż w przypadku tradycyjnego paliwa. Dzisiaj za przejechanie 100 km zapłacimy 69 zł.

Grzegorz Jóźwiak podkreśla, iż to dopiero początek rozwoju rynku. – Spodziewamy się, iż wraz ze wzrostem wolumenu sprzedaży wodoru, wraz ze wzrostem liczby klientów, koszty wodoru będą coraz niższe, konkurencyjne dla paliw tradycyjnych – mówi dyrektor.

Zapytany czy w koncernie spodziewają się, iż polskie miasta postawią na wodorowy transport publiczny, odpowiada, iż bardzo możliwe, iż niektóre miasta wpierw zdecydują się na kilka autobusów elektrycznych, tańszych, do wykorzystania na krótszych trasach. Jednak z czasem „barierą nie do przejścia” może okazać się czas tankowania pojazdu wyposażonego w baterię. – Jeśli barierami są czas ładowania i zasięg, liczba przejechanych kilometrów na jednym tankowaniu, to tutaj zawsze będzie wygrywała technologia wodorowa – zaznacza.

W Płocku mamy stawiać na wodór

Przypomnijmy, iż już w lipcu 2022 r. prezydent Płocka poinformował o podjęciu decyzji o przejściu za zeroemisyjny wodorowy transport miejski (a jeszcze wcześniej, w 2020 r., miasto podpisało list intencyjny z Orlenem w sprawie współpracy z przy rozwoju transportu publicznego zasilanego wodorem, zaś w 2021 r. Komunikacja Miejska uczestniczyła w powołaniu Mazowieckiej Doliny Wodorowej).

Wówczas zakładano, iż pierwsze autobusy zasilane wodorem będą jeździły ulicami Płocka już w 2024 r. A co z tego wyszło?

– Nowe autobusy o napędzie elektrycznym lub wodorowym są dwu-, trzykrotnie droższe od tych z napędem Diesla – twierdził Hubert Woźniak z biura prasowego w płockim ratuszu, w sierpniu 2024 r. Dlatego miasto starało się o pozyskanie solidnego dofinansowania. Problem w tym, iż na najważniejsze wieści długo przyszło poczekać. W ratuszu uprzedzali, iż „w razie sukcesu nowe autobusy wyjechałyby na płockie ulice najwcześniej w 2026 r.”. A do tego trzeba doliczyć czas na wyprodukowanie nowych pojazdów.

Zgodnie z zapowiedziami sprzed trzech lat nowe autobusy zakupione w 2022 r., aby zasiliły flotę Komunikacji Miejskiej, miały być tymi ostatnimi z silnikiem Diesla. Tak się jednak nie stało również z powodu długiego oczekiwania, czy uda się zdobyć fundusze zewnętrzne na nowe, zeroemisyjne autobusy.

Czytaj: Miasto chce kupić autobusy z silnikiem diesla. Na razie nabyło mniejsze, używane pojazdy, które wcześniej kursowały w Warszawie

Czytaj również: Miasto chce zrobić zakupy dla Komunikacji Miejskiej. Będą nowe autobusy

Wieści o przyznaniu dofinansowania z Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności napłynęły w październiku 2024 r., co pozwoliło na ogłoszenie przetargu na zakup i dostawę 18 pojazdów.

Miasto na ten cel przeznaczyło blisko 75 mln zł – w tej kwocie zmieścił się jedyny ofertodawca: firma Solaris BUS & Coach (proponując cenę za jeden autobus: 3 mln 921 tys. 240 zł brutto).

Dodajmy, iż prezydent Płocka powołał zespół zadaniowy związany z realizacją tego przedsięwzięcia począwszy od samego przetargu po zawarcie umowy na dostawę i nadzorowanie terminowości późniejszych dostaw, „monitorowanie zachowania trwałości projektu” oraz „monitorowanie i weryfikację efektu ekologicznego”.

Screen: Google Street View

Zdjęcia: KB

Idź do oryginalnego materiału