Wilgoć w domu jesienią. 7 błędów, przez które na ścianach pojawia się pleśń

1 godzina temu

Jesienią mieszkanie zaczyna funkcjonować trochę inaczej niż latem. Okna są częściej zamknięte, pojawia się ogrzewanie, pranie dłużej schnie, a po kąpieli para wodna utrzymuje się w łazience. Do powietrza trafia jej całkiem sporo również podczas gotowania.

Jeżeli wilgoć nie jest skutecznie usuwana, zaczyna osadzać się na chłodniejszych powierzchniach. Najpierw pojawiają się zaparowane szyby, później wilgotne narożniki lub ściany, a w sprzyjających warunkach może rozwinąć się pleśń.

1. Za rzadko wietrzysz mieszkanie

To jeden z najczęstszych problemów jesienią. Kiedy robi się chłodno, łatwo całkowicie zrezygnować z otwierania okien. W efekcie wilgotne powietrze pozostaje w mieszkaniu.

Nie chodzi o to, żeby przez cały dzień trzymać okna uchylone. Regularna wymiana powietrza jest jednak potrzebna, zwłaszcza po gotowaniu, kąpieli czy suszeniu prania.

Szczególnie niepokojące są sytuacje, gdy rano szyby są regularnie mocno zaparowane albo w mieszkaniu długo utrzymuje się ciężkie, wilgotne powietrze. Sprawna wentylacja powinna usuwać z pomieszczeń nadmiar wilgoci.

2. Suszysz pranie w zamkniętym pokoju

Jesienią pranie często trafia z balkonu czy ogrodu do mieszkania. Samo suszenie nie jest problemem, ale duża ilość mokrych ubrań oznacza dodatkową porcję wody, która trafia do powietrza.

Jeżeli pranie schnie przez wiele godzin w niewielkim, zamkniętym pokoju, wilgotność może wyraźnie wzrosnąć.

Jeśli nie masz suszarki bębnowej, warto przynajmniej zapewnić pomieszczeniu dobrą wymianę powietrza. Nie najlepiej sprawdza się natomiast ustawienie suszarki tuż przy ścianie albo w ciasnym, niewietrzonym pomieszczeniu.

3. Zasłaniasz grzejniki i odcinasz ścianę od ciepłego powietrza

Duża szafa, kanapa albo komoda ustawiona bezpośrednio przy zewnętrznej ścianie może ograniczać przepływ powietrza.

Jesienią i zimą ma to większe znaczenie. Chłodna ściana i ograniczona cyrkulacja powietrza tworzą dobre warunki do skraplania się pary wodnej, szczególnie w narożnikach i za dużymi meblami.

Podobny problem może wystąpić przy zasłoniętych grzejnikach. Ciężkie zasłony czy meble ustawione tuż przed kaloryferem ograniczają rozchodzenie się ciepła po pomieszczeniu.

Warto więc zostawić trochę przestrzeni między meblami a zimnymi ścianami i nie blokować grzejników.

4. Ignorujesz zaparowane okna

Pojedyncze zaparowanie szyby po kąpieli czy gotowaniu nie oznacza od razu problemu z wilgocią.

Jeżeli jednak okna są mokre niemal każdego ranka, a woda zbiera się na parapecie, warto sprawdzić, co dzieje się z wentylacją i wilgotnością w mieszkaniu.

Para wodna z powietrza skrapla się na chłodnych powierzchniach. Z czasem może to prowadzić do zawilgocenia okolic okien, ościeży i narożników. Właśnie tam często pojawiają się pierwsze ślady pleśni.

5. Nie sprawdzasz wentylacji

To punkt, którego nie warto pomijać. Niesprawna albo niedrożna wentylacja oznacza problemy z usuwaniem wilgoci z mieszkania.

W prawidłowo działającym systemie powietrze powinno przepływać z pokoi w kierunku kuchni i pomieszczeń higieniczno-sanitarnych, skąd jest usuwane.

Jeżeli kratka wentylacyjna nie działa prawidłowo, w mieszkaniu może długo utrzymywać się para wodna. Jednym z sygnałów ostrzegawczych może być właśnie zaparowanie szyb, wilgoć w łazience czy pojawiające się plamy pleśni.

W przypadku problemów z wentylacją w budynku wielorodzinnym warto zgłosić je administratorowi lub zarządcy. Nie powinno się samodzielnie zaklejać ani zasłaniać kratek wentylacyjnych.

6. Suszysz mieszkanie tylko wtedy, gdy pojawi się pleśń

Kiedy na ścianie pojawia się czarna lub zielonkawa plama, pierwszą reakcją często jest jej zamalowanie.

To może jednak rozwiązać problem tylko na chwilę.

Pleśń jest zwykle sygnałem, iż w danym miejscu występują sprzyjające jej warunki – przede wszystkim wilgoć, odpowiednia temperatura i niewystarczająca cyrkulacja powietrza.

Jeżeli przyczyna nie zostanie usunięta, plama może wrócić.

Dlatego przy powtarzającym się zawilgoceniu trzeba najpierw ustalić jego źródło. Może nim być nie tylko para wodna z mieszkania, ale również przeciek, nieszczelność instalacji, problem z izolacją czy przemarzanie fragmentu ściany.

7. Utrzymujesz w mieszkaniu zbyt niską temperaturę

Oszczędzanie na ogrzewaniu może mieć jeszcze jeden skutek, o którym nie każdy pamięta.

Im chłodniejsze są ściany i inne powierzchnie, tym łatwiej może dojść do skraplania pary wodnej. Szczególnie narażone są narożniki, okolice okien oraz miejsca za dużymi meblami.

Nie oznacza to oczywiście, iż trzeba przegrzewać mieszkanie. Chodzi raczej o utrzymanie stabilnej temperatury i jednoczesne zapewnienie odpowiedniej wymiany powietrza.

Gdzie najczęściej pojawia się pleśń?

Pierwszych śladów warto szukać w miejscach, które są chłodniejsze i słabiej wentylowane. Często są to:

  • narożniki zewnętrznych ścian
  • okolice okien i parapetów
  • miejsca za szafami i innymi dużymi meblami
  • łazienka
  • kuchnia
  • okolice mostków cieplnych
  • piwnice i pomieszczenia o podwyższonej wilgotności

Pleśń może pojawić się również w pozornie suchym mieszkaniu, o ile problem dotyczy konkretnego fragmentu przegrody budowlanej. Dlatego nawracająca plama w tym samym miejscu powinna skłonić do poszukania przyczyny, a nie tylko kolejnego sposobu na jej zamalowanie.

Kiedy problem wymaga większej uwagi?

Jeżeli wilgoć pojawia się tylko po kąpieli czy gotowaniu i gwałtownie znika po przewietrzeniu, zwykle wystarczy poprawić codzienne nawyki.

Inaczej wygląda sytuacja, gdy ściana jest stale wilgotna, farba odpada, pojawiają się wykwity albo pleśń wraca mimo czyszczenia.

W takim przypadku warto sprawdzić instalacje, wentylację i stan ścian. W mieszkaniu w bloku problem może leżeć również po stronie budynku, a nie samych mieszkańców.

Nie należy też zakładać, iż każda ciemna plama na ścianie jest „czarną pleśnią”. Jej wygląd nie pozwala samodzielnie określić gatunku ani przyczyny powstania. Państwowa Inspekcja Sanitarna wskazuje jednak, iż wilgoć, ciepło, niesprawna wentylacja i brak cyrkulacji powietrza sprzyjają rozwojowi grzybów pleśniowych.

Idź do oryginalnego materiału