Winnica jednak otrzyma kieleckie autobusy?

1 godzina temu
Zdjęcie: W poniedziałek komunikacją miejską można jeździć bez biletu


– Autobusy dla Winnicy. Politycy blokują, my jedziemy dalej – pod takim hasłem trwa internetowa zbiórka pieniędzy zorganizowana przez Fundację „Sikorki na Ukrainie”. Jej celem jest zgromadzenie kwoty pół miliona złotych. Pieniądze mają być przeznaczone na zakup 15 autobusów, które pierwotnie władze Kielc planowały przekazać za darmo ukraińskiemu miastu partnerskiemu Winnica.

Jak informowaliśmy, pomysł przekazania 15 z 40 starych pojazdów marki Solaris zakupionych w latach 2009-2010 był odpowiedzią na apel władz Winnicy. Prośbę argumentowano tym, iż komunikacja w tym mieście opiera się głównie na napędzanych elektrycznie tramwajach i trolejbusach, które z uwagi na częste przerwy w dostawach prądu nie mogą spełniać swojej funkcji.

Sprawa miała być rozstrzygnięta na dzisiejszej sesji rady miasta (czwartek, 11 czerwca). Jednak w wyniku krytyki opozycyjnych radnych Prawa i Sprawiedliwości, a także części radnych niezrzeszonych oraz burzy jaką ten temat wywołał w przestrzeni publicznej kielecki ratusz zdecydował o wycofaniu uchwały w tej sprawie z porządku obrad. Również władze Winnicy uznały, iż najlepszym rozwiązaniem będzie wycofanie wniosku o przekazanie pojazdów.

Tymczasem w sprawę postanowiła zaangażować się Fundacja „Sikorki na Ukrainie”, która na co dzień wspiera Ukraińców w walce z Federacją Rosyjską, głównie żołnierzy Ukraińskich Sił Zbrojnych poprzez zakup i dostarczanie sprzętu optycznego i wyposażenia medycznego, samochodów, czy dronów.

W opisie internetowej zbiórki przedstawiciele fundacji stwierdzają, iż nie zgadzają się na to, aby lokalni politycy budowali swój kapitał polityczny kosztem ludności cywilnej w kraju toczącym wojnę

– Skoro politycy zawiedli, my bierzemy się do roboty. Jak zwykle, kiedy panowie w garniturach zbijają sobie kapitał polityczny i karmią się historycznymi resentymentami, my po prostu robimy swoje. Zadaniem naszej fundacji nie jest wdawanie się w sejmikowe przepychanki o to, czyja ulica jest czyja. Naszym zadaniem jest wspieranie tych, którzy stawiają opór ruskiemu mirowi i chronią przed nim również nas. Skoro polscy radni woleli zrobić aferę o 15 wraków i odciąć cywilów od transportu – trudno. Zorganizujemy to sami, bez niczyjej łaski – napisano.

Do tej pory w ramach zbiórki zgromadzono ponad 38 tys. zł, czyli 7 proc. kwoty docelowej.


Idź do oryginalnego materiału