Wisła bezradna w Zabrzu. Krakowianie przegrali 1:2

ikc.pl 2 godzin temu

Górnik Zabrze – Wisła Kraków 2:1 (1:0).

Bramki: 1:0 Michal Sacek (27), 2:0 Maksym Chłań (53-wolny), 2:1 Jordi Sanchez (55).

Żółte kartki – Górnik Zabrze: Sondre Liseth, Peter Federico Gonzalez. Wisła Kraków: Alan Uryga, Julius Ertlthaler, Kacper Duda, Maxence Maisonnevue. Czerwona kartka za drugą żółtą – Górnik Zabrze: Sondre Liseth.

Sędzia: Damian Sylwestrzak (Wrocław). Widzów: 27 659.

Górnik Zabrze: Philipp Schulze – Michal Sacek (90. Patryk Warczak), Rafał Janicki, Josema, Ondrej Zmrzly (78. Erik Janża) – Peter Federico, Paulo Bernardo (60. Paweł Bochniewicz), Lukas Sadilek, Maksym Chłań (90. Maxililian Dietz) – Kacper Urbański (78. Erik Prekop), Sondre Liseth.

Wisła Kraków: Marcel Łubik – Julian Lelieveld, Alan Uryga, Maxence Maisonnevue, Jakub Krzyżanowski (89. Rafał Mikulec) – Frederico Duarte (86. Elie Youan), Kacper Duda (72. James Ikbekeme), Angel Rodado, Julius Ertlthaler, Marko Bozic (72. Marcel Kuziemka)– Jordi Sanchez.

Dla piłkarzy trenera Michała Gasparika był to ósmy mecz w ciągu miesiąca. Zabrzanie wygrali swoje dwa ekstraklasowe spotkania tego sezonu, ale w miniony czwartek na własnym stadionie zremisowali z węgierskim Ferencvarosem Budapeszt 1:1 w rewanżowym starciu 3. rundy kwalifikacji Ligi Europy i pożegnali się z tymi rozgrywkami. Na wyjeździe przegrali bowiem 0:1.

W kolejny czwartek Górnik podejmie AS Monaco w pierwszym spotkaniu o fazę zasadniczą Ligi Konferencji.

Wiślacy nie mieli prawdopodobnie dobrych wspomnień z poprzedniej wizyty na Górnym Śląsku, 1 sierpnia przegrali bowiem w Gliwicach po „szalonym” meczu z Piastem 3:4. W niedzielny wieczór też doznali porażki.

Przed rozpoczęciem spotkania minutą ciszy uczczono pamięć ofiar wypadku autokaru na Węgrzech, w którym zginęło 12 Polaków.

Pierwsza połowa upłynęła pod znakiem przewagi gospodarzy, którzy schodzili na przerwę z jednobramkową zaliczką. Ale Krakowianie mogli zacząć i skończyć tę część gry golami. W 10. minucie golkiper Górnika z ogromnym trudem zatrzymał na linii bramkowej piłkę po strzale głową Jordi Sancheza. Z kolei tuż przed przerwą Angel Rodado nie zdołał oddać strzału z idealnej pozycji w polu karnym rywali.

W międzyczasie atakowała drużyna trenera Gasparika. Objęła prowadzenie w 27. minucie. Kacper Urbański dośrodkował z rzutu wolnego, piłka trafiła pod nogi Lukasa Sadilka, który uderzył lekko, ale tuż przy słupku i pokonał Marcela Łubika.

Potem Urbański z podobnej sytuacji spróbował zaskoczyć bramkarza bezpośredni strzałem, ale trafił tylko w boczna siatkę. Łubik obronił uderzenia Petera Federico z wolnego i Maksyma Chłania, kończącego szybką kontrę gospodarzy.

Zabrzanie z impetem zaczęli drugą połowę i podwyższyli prowadzenie, kiedy Chłań, egzekwując rzut wolny w 16 metrów, precyzyjnym uderzeniem w długi róg pokonał bramkarza „Białej Gwiazdy”.

Wydawało się, iż gospodarze mają wygraną w kieszeni, ale w ciągu dwóch minut ich sytuacja się skomplikowała. Najpierw po centrze Jakuba Krzyżanowskiego piłka odbiła się od poprzeczki, a do siatki Zabrzan wepchnął ją Sanchez. Po chwili drugą żółtą kartkę zobaczył napastnik Górnika Sondre Liseth i musiał pójść do szatni, więc koledzy grali w osłabieniu.

Krakowianie nacierali do końca, próbując odwrócić losy spotkania. Kilka razy byli blisko zdobycia gola. Philipp Schulze zachował jednak czyste konto. Obronił potężne uderzenie Jamesa Ikbekeme z dystansu, a kapitan Wisły z bliska spudłował.

Piotr Girczys (PAP)

Idź do oryginalnego materiału