Wisła Sandomierz zatrzymuje faworyta. Bezbramkowy remis na Koseły (video)

nadwisla24.pl 19 godzin temu
Zdjęcie: Wisła Sandomierz zatrzymuje faworyta. Bezbramkowy remis na Koseły (video)


W niedzielnym meczu 21. kolejki Świętokrzyskiej Klasy Okręgowej, Wisła Sandomierz zremisowała na własnym stadionie przy ul. Koseły z wyżej notowaną Astrą Piekoszów 0:0. Choć goście dominowali przez znaczną część spotkania, ofiarna gra sandomierzan w defensywie oraz fenomenalna postawa bramkarza pozwoliły Wiśle dopisać cenny punkt w walce o utrzymanie.

Spotkanie od początku toczyło się pod dyktando gości z Piekoszowa. Astra szczególnie groźna była w pierwszej połowie, kiedy to zepchnęła sandomierzan do głębokiej defensywy, kreując liczne sytuacje podbramkowe i egzekwując serię rzutów rożnych. Brakowało im jednak precyzji, a gdy piłka zmierzała do siatki, na drodze stawał znakomicie dysponowany Mateusz Strąk. Bramkarz Wisły swoimi interwencjami, wykazując się refleksem i intuicją, wyrósł na bohatera meczu.

Wisła, mimo przewagi rywala, potrafiła odpowiedzieć groźnymi akcjami w pierwszym kwadransie oraz w wyrównanej drugiej połowie, pokazując, iż budowany od nowa zespół potrafi nawiązać walkę z ligową czołówką.

  • Tomasz Sadko, trener Astry Piekoszów:

Osiągnęliśmy dużą przewagę, szczególnie w pierwszej połowie, i tego żałujemy. Byliśmy groźniejsi w kreowaniu sytuacji, ale niestety dzisiaj piłka nie chciała wpaść. Mieliśmy apetyty, żeby wygrać ten mecz, ale jak się nie da wygrać, to trzeba szanować remis. Ten punkt na pewno bardziej przyda się Wiśle, jednak my z pokorą walczymy dalej o pierwszą piątkę.”

  • Piotr Sadok, trener Wisły Sandomierz:

Astra była zespołem trochę lepszym, ale muszę to jasno powiedzieć: fenomenalnie bronił dzisiaj Mateusz Strąk. Miał kilka sytuacji, w których pokazał fantastyczny refleks. Szanujemy ten punkt, bo tabela pokazuje jedno, a my dzisiaj nie odstawaliśmy od piątej drużyny ligi, co jest dla nas dużym plusem.”

Niedzielny remis potwierdza, iż Wisła Sandomierz w rundzie wiosennej to zupełnie inna drużyna niż jesienią. Podczas gdy w pierwszej części sezonu zespół zdobył zaledwie 15 punktów w 15 meczach, w sześciu wiosennych spotkaniach dopisał do swojego konta już 9 „oczek”. Na ten solidny bilans złożyły się wygrane z Partyzantem Radoszyce i Stalą Kunów oraz cenne remisy z czołówką: OKS-em Opatów i Astrą Piekoszów. Jedynym potknięciem była dotychczas porażka z wiceliderem ze Starachowic.

Walka o utrzymanie wkracza w decydującą fazę. Już w następnej kolejce Wisłę czeka kluczowy, wyjazdowy mecz z Kamienną Brody. Rywale mają w tej chwili tylko jeden punkt przewagi nad sandomierzanami (25 pkt przy 24 pkt Wisły). jeżeli podopieczni Piotra Sadoka podtrzymają dobrą passę, mogą wykonać milowy krok w stronę bezpiecznego miejsca w tabeli.

video: Piotr Morawski

foto: archiwum

Idź do oryginalnego materiału