„Wody nam brakuje i to bardzo”. Susza zmienia oblicze Poleskiego Parku

2 godzin temu
Zdjęcie: „Wody nam brakuje i to bardzo”. Susza zmienia oblicze Poleskiego Parku


Jak susza wpływa na przyrodę Poleskiego Parku Narodowego? Czy zagrożone są żyjące tutaj żurawie – symbol tych terenów? Czy bagna wyschną? Opowiada konserwator obwodu ochronnego Bubnów Waldemar Raduj z Poleskiego Parku Narodowego w rozmowie z Sebastianem Pawlakiem.

Wszędzie susza. Czy w Poleskim Parku widać to, iż brakuje wody?

– Wody nam brakuje i to bardzo. Ten brak widać wszędzie – mówi w rozmowie z Radiem Lublin Raduj. – Brak wody od dawna już nam doskwiera. Nie mamy wody w rowach, które kiedyś były pełne. Nie mamy wody na rozlewiskach. Nie mamy wody w torfowiskach. choćby na naszych popularnych ścieżkach jak „Dąb Dominik” można namacalnie zobaczyć, iż wody nie ma, a został już tylko muł, który kiedyś był między wodą a dnem naszego jeziora.

Jak to wpływa na środowisko i ekosystem?

– Patrząc z perspektywy czasu, przyspieszają się pewne procesy, które zachodziły wcześniej wolniej. Następuje w tej chwili eutrofizacja z jednej strony, bo spływ powierzchniowy, który w tej chwili występuje jest gwałtowniejszy, bo mamy dużo burz, więc jeżeli z pól spływają do nas różne nawozy i inne takie środki użyźniające, to ten wzrost roślinności u nas jest dużo większy. Przez to sukcesja jest dużo szybsza, więc ten proces zarastania naszych terenów otwartych też przybiera wizualnie bardzo mocno na sile – tłumaczy Raduj.

To są bagna, to są jeziora? Nie będzie tego?

– Będzie, tylko nasz cel utrzymania środowiska w takim stanie, jakim my byśmy chcieli, będzie obarczony większym naszym wysiłkiem – opowiada Raduj. – Będziemy musieli zrobić więcej niż do tej pory robiliśmy, żeby taki stan utrzymać – dodaje.

Na Roztoczu jest ogromny problem. Wysychają Stawy Echo. Czy tu jest podobnie?

– Jest podobnie – przyznaje Raduj. – My też mamy stawy, w których ta woda jest gromadzona z deszczu przede wszystkim. Są to zbiorniki tak skonstruowane niegdyś, iż są zasilane wodą opadową i ze śniegu. W tej chwili nie mamy śniegu, opady mamy. Wydaje nam się, iż ten deszcz pojawia się bardzo często, ale często jest gwałtowny i spływa od nas, nie zostaje w glebie, więc ten poziom wody glebowej tak naprawdę cały czas opada. Według naszych pomiarów, żaden deszcz, który w tym roku wystąpił, nie spowodował jakiegoś radykalnego podniesienia tudzież zastopowania ubytku tej wody, więc ten poziom nam powolutku, ale ciągle opada. Natomiast najbardziej to, co widzimy, to jest brak tej wody na tych zbiornikach otwartych. Ten poziom wody wizualnie opada. Wszystkie jeziora, niekoniecznie w parku, ale i w okolicy, tam gdzie są kąpieliska, widać gdzie kiedyś woda sięgała, a w tej chwili często do metra tej wody po prostu brakuje – dodaje.

POSŁUCHAJ CAŁEJ ROZMOWY:

Poleski Park Narodowy obejmuje lasy, bagna, torfowiska i jeziora zakolowe na Równinie Łęczyńsko-Włodawskiej. Powierzchnia parku wynosi ponad 9700 ha, zaś jego otuliny ponad 13 tys. ha. Symbolem parku jest żuraw.

PaSe / opr. PaW

Fot. Sebastian Pawlak

Idź do oryginalnego materiału