Wojciech Włodarski nowym prezesem szpitala – zwiększy czy zmniejszy dług – jak myślicie ??

2 godzin temu

Szpital Miejski im. Jana Garduły w Świnoujściu ma nowego prezesa

Szpital Miejski im. Jana Garduły w Świnoujściu ma nowego prezesa. Stanowisko obejmuje Wojciech Włodarski – menedżer z wieloletnim doświadczeniem w zarządzaniu, w tym w sektorze ochrony zdrowia. Nowy szef placówki ma rozpocząć pracę jeszcze w lutym.

I w tym miejscu pojawia się pytanie, które dziś zadaje sobie wielu mieszkańców Świnoujścia: jakim długiem będzie mógł się pochwalić szpital za półtora roku? Bo niestety historia ostatnich lat nie napawa optymizmem.

Bilans po poprzednich rządach

Poprzednia prezes, powołana z politycznego nadania, zostawiła po sobie nie tylko deklaracje i obietnice, ale przede wszystkim kilkumilionowy wzrost zadłużenia. Gdy sytuacja zrobiła się trudna, opuściła nasze miasto, a z problemami zostali mieszkańcy, pracownicy szpitala i samorząd, który po raz kolejny musiał sięgać do własnej kieszeni.

Dziś nikt już nie pyta, dlaczego tak się stało. Pytanie jest inne: czy teraz będzie inaczej, czy znów będziemy świadkami tego samego scenariusza?

Kim jest nowy prezes

Wojciech Włodarski ma 55 lat. Jest absolwentem Wydziału Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz studiów MBA na Politechnice Wrocławskiej. Przez lata zajmował się zarządzaniem podmiotami gospodarczymi, a w ostatnim okresie koncentrował się na sektorze ochrony zdrowia.

Był związany ze szczecińskim oddziałem Narodowego Funduszu Zdrowia, gdzie pełnił funkcję zastępcy dyrektora do spraw ekonomiczno-finansowych. Kierował również Zachodnim Centrum Medycznym w Krośnie Odrzańskim, zarządzał szpitalem powiatowym w Słubicach, a także zasiadał w radzie nadzorczej tej spółki. W jego CV znajduje się także epizod medialny – był prezesem Radia Szczecin.

Jak podkreślają osoby znające jego dorobek, w dotychczasowych miejscach pracy notował dobre wyniki. Pytanie tylko, czy te doświadczenia wystarczą w realiach małego, miejskiego szpitala, funkcjonującego na granicy finansowej wydolności.

Konkurs i decyzja

Konkurs na stanowisko prezesa Szpitala Miejskiego w Świnoujściu cieszył się sporym zainteresowaniem. Do postępowania zgłosiło się siedmiu kandydatów. Ostatecznie komisja konkursowa zdecydowała się powierzyć kierowanie placówką Wojciechowi Włodarskiemu, który przedstawił własną koncepcję dalszego funkcjonowania i rozwoju szpitala.

Jakie konkretnie założenia znalazły się w tej koncepcji – tego mieszkańcy oficjalnie jeszcze nie poznali. A to właśnie transparentność powinna być dziś jednym z kluczowych oczekiwań wobec nowego prezesa.

Szpital najważniejszy dla miasta

Dla mieszkańców Świnoujścia to decyzja o ogromnym znaczeniu. Miejski szpital jest jedną z najważniejszych instytucji w mieście i regionie. To tutaj trafiają pacjenci na planowe zabiegi, diagnostykę i leczenie. Od sprawnego zarządzania placówką zależy nie tylko jakość usług medycznych, ale też realne bezpieczeństwo zdrowotne mieszkańców.

Szpital od dłuższego czasu stara się pozyskiwać nowych lekarzy, inwestować w nowoczesny sprzęt oraz poszerzać zakres świadczeń, szczególnie w obszarach najbardziej potrzebnych lokalnej społeczności. Problem w tym, iż ambitne plany bardzo często rozbijają się o twardą rzeczywistość finansową.

NFZ, ministerstwo i miejskie dopłaty

Możliwości placówki w dużej mierze zależą od kontraktów i decyzji Narodowego Funduszu Zdrowia oraz polityki Ministerstwa Zdrowia. To nie jest tajemnica – bez odpowiedniego finansowania z NFZ choćby najlepiej zarządzany szpital nie jest w stanie wyjść na prostą.

Warto przypomnieć, iż Szpital Miejski w Świnoujściu od lat otrzymuje również wsparcie z budżetu miasta. Choć systemowo ochrona zdrowia powinna być finansowana ze środków państwowych, samorząd regularnie dokłada miliony złotych, aby placówka mogła funkcjonować bez paraliżu.

Mieszkańcy mają więc prawo pytać: ile jeszcze miasto będzie musiało dopłacać i gdzie są granice tego wsparcia?

Czas na liczby, nie deklaracje

Przed nowym prezesem stoi bardzo trudne zadanie. Musi pogodzić oczekiwania mieszkańców, potrzeby pacjentów, realia systemu ochrony zdrowia i coraz bardziej napiętą sytuację finansową.

Dziś deklaracje i CV nie wystarczą. Mieszkańcy Świnoujścia oczekują konkretnych liczb, realnego planu ograniczania zadłużenia i jasnej odpowiedzi na pytanie, czy za półtora roku znów obudzimy się z kolejnymi milionami długu.

Bo szpital to nie jest miejsce na polityczne eksperymenty ani krótkie kariery menedżerskie. To instytucja, od której zależy zdrowie i życie ludzi.

Budda na każdy dzień tygodnia w Laosie
Idź do oryginalnego materiału