Wojna cenowa w salonach samochodowych. Nowe auta nagle tanieją rabaty sięgają dziesiątek tysięcy

1 godzina temu

Wieloletnia spirala podwyżek w salonach samochodowych została gwałtownie przerwana. Dealerzy rozpoczęli bezprecedensową walkę o klienta, ścinając ceny o dziesiątki tysięcy złotych pod presją nowego, bezwzględnego gracza ze Wschodu. To wymarzony moment na zakup nowego auta, ale eksperci ostrzegają: promocyjne eldorado ma bardzo konkretną datę ważności. Sprawdź, dlaczego auta tanieją i kiedy nastąpi nieuchronny powrót do drożyzny!

Ruch drogowy niedaleko Ronda ONZ w Warszawie. | Fot. Warszawa w Pigułce.

Średnia cena auta w Polsce w dół. Chińska ofensywa zmienia zasady gry

Koniec wieloletniego dyktatu cenowego tradycyjnych koncernów motoryzacyjnych. Po raz pierwszy od lat statystyki pokazują wyraźne wyhamowanie, a wręcz spadek cen fabrycznie nowych samochodów w Polsce. Jak wynika z najnowszego raportu Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar, przytaczanego przez dziennik „Rzeczpospolita”, średnia cena rejestrowanego samochodu w pierwszych ośmiu miesiącach 2026 roku obniżyła się do 185,1 tys. zł (wobec 186,1 tys. zł w analogicznym okresie ubiegłego roku).

Główną siłą napędową tej zmiany jest masowa ekspansja marek z Państwa Środka, które oferują bogato wyposażone pojazdy w cenach znacznie niższych od europejskich, japońskich czy koreańskich odpowiedników. Polscy kierowcy coraz chętniej rezygnują z zakupu najdroższych aut segmentu premium, wybierając przystępniejsze cenowo chińskie crossovery i SUV-y. Sukces azjatyckich producentów jest tak duży, iż zaczynają oni ostro rywalizować już nie tylko z zachodnią konkurencją, ale także bezpośrednio między sobą.

Miliony aut płyną do Europy. Wyprzedaże rocznika z rabatami do 27 tysięcy złotych

Prawdziwe trzęsienie ziemi może jednak dopiero nadejść. Według analityków prestiżowego banku inwestycyjnego UBS, chińscy producenci wysyłają w tej chwili na rynek europejski aż dwa razy więcej samochodów, niż wynosi ich aktualna liczba rejestracji. Dotychczasowym hamulcem były wąskie gardła w logistyce morskiej i transporcie lądowym. W miarę udrażniania łańcuchów dostaw europejskie place zostaną dosłownie zalane nowymi pojazdami, co nieuchronnie doprowadzi do otwartej i brutalnej wojny cenowej.

Efekty presji widać już w salonach przy okazji tradycyjnych wyprzedaży rocznika. O ile do niedawna dealerzy skąpili upustów, o tyle teraz rabaty w popularnych segmentach sięgają kilkudziesięciu tysięcy złotych. Co ciekawe, do ostrej walki rabatowej po raz pierwszy włączyły się same salony marek chińskich, które dotąd unikały upustów od swoich i tak niskich cen katalogowych. Średnia kwota obniżki w tej grupie sięga w tej chwili rekordowych 26,7 tys. zł na jednym egzemplarzu.

Zegar tyka: norma Euro 7 od 2028 roku przyniesie drastyczne podwyżki

Kierowcy liczący na to, iż auta będą tanieć w nieskończoność, mogą się jednak srogo rozczarować. Analitycy Samar ostrzegają, iż obecne okienko zakupowe zamknie się szybciej, niż wielu przypuszcza. Z początkiem 2028 roku w życie wejdzie restrykcyjna norma emisji spalin Euro 7.

Wdrożenie wyśrubowanych systemów oczyszczania spalin oraz zaawansowanej elektroniki pomiarowej drastycznie podbije koszty produkcji aut spalinowych i hybrydowych. Koncerny motoryzacyjne nie zamierzają brać tych wydatków na siebie – będą chciały zrekompensować sobie straty podnoszeniem marż, co natychmiast przełoży się na cenniki w salonach. Rok 2027 może być zatem ostatnim momentem na zakup nowego auta na tak korzystnych warunkach finansowych.

Salony w Warszawie przeżywają oblężenie: Wola, Mokotów i Śródmieście ruszają na łowy

Motoryzacyjna gorączka cenowa jest doskonale widoczna w Warszawie, która pozostaje największym rynkiem zbytu dla nowych aut w Polsce – zarówno dla klientów indywidualnych, jak i potężnych flot korporacyjnych.

Wzdłuż motoryzacyjnych arterii na Woli (w rejonie al. Prymasa Tysiąclecia i ul. Kasprzaka), gdzie zlokalizowano salony wielu azjatyckich marek, ruch w salonach wzrósł o kilkadziesiąt procent. Z kolei korporacje z biurowego zagłębia na Mokotowie coraz częściej wymieniają floty managerskie na konkurencyjne cenowo modele z Chin, ucinając koszty leasingu. W ekskluzywnym Śródmieściu, gdzie dotychczas bezapelacyjnie dominowały niemieckie marki premium, widać wyraźną zmianę mentalną: mieszkańcy Śródmieścia, Woli i Mokotowa bez kompleksów przesiadają się do nowoczesnych hybryd i elektryków ze Wschodu, doceniając 7-letnie gwarancje i rabaty przekraczające 20 tysięcy złotych.

Najważniejsze wnioski o spadkach cen samochodów w salonach

Zobacz zestawienie kluczowych faktów z rynku motoryzacyjnego:

  • Spadek średniej ceny do 185,1 tys. zł – dane Samar potwierdzają wyhamowanie drożyzny w Polsce.
  • Ekspansja marek z Chin – bogate wyposażenie w niższej cenie zmusza europejskich producentów do ustępstw.
  • Raport UBS – producenci wysyłają do Europy dwukrotnie więcej aut niż dotychczas rejestrowano; nadchodzi fala dostaw.
  • Rekordowe rabaty rocznika – dealerzy oferują upusty sięgające choćby 26,7 tys. zł na pojedynczym aucie.
  • Zagrożenie normą Euro 7 – od początku 2028 r. samochody ponownie drastycznie zdrożeją przez wymogi ekologiczne.
  • Flotowy zwrot na Mokotowie, Woli i w Śródmieściu – stołeczni kierowcy i firmy masowo korzystają z wojny cenowej.

Źródło: businessinsider

Idź do oryginalnego materiału