Incydent miał miejsce podczas nocnej operacji wojskowej, której celem była neutralizacja zagrożenia lotniczego. Polską przestrzeń powietrzną nielegalnie naruszyły wówczas trzy bezzałogowe statki powietrzne. Aby wyeliminować bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa, dowódca operacyjny rodzajów sił zbrojnych wydał rozkaz ich zniszczenia. W akcji brał udział myśliwiec
F-35.Rakieta AIM-9X SIDEWINDER Block II, wystrzelona przez pilota, w sposób niezamierzony minęła cel i uderzyła w dach budynku mieszkalnego w miejscowości
Wyryki-Wola.Duże zniszczenia, na szczęście bez ofiarSiła uderzenia była potężna. Na miejscu doszło do detonacji głowicy bojowej zawierającej materiał wybuchowy. W rezultacie doszło do poważnego uszkodzenia domu oraz budynku gospodarczego, ucierpiały też budynki sąsiednie oraz
dwa samochody osobowe – citroen i
audi.Mimo ogromnej skali zniszczeń i faktu, iż incydent miał miejsce w nocy, żaden z mieszkańców nie odniósł obrażeń ciał
a.Działanie w granicach prawa i wyższej koniecznościW toku śledztwa policja i żandarmeria wykonały szczegółowe oględziny, przeanalizowano nagrania z monitoringów oraz przesłuchano pokrzywdzonych. najważniejsze dla zamknięcia sprawy okazały się opinie Laboratorium Kryminalistycznego Żandarmerii Wojskowej oraz zeznania Dyżurnego Dowódcy Obrony Powietrznej. Jasno z nich wynikało, iż strzał oddano na wyraźny rozkaz w ramach procedur chroniących skupiska
ludzkie.Prok. Marcin Kozak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie, w oficjalnym komunikacie tłumaczy podstawy prawne decyzji o zakończeniu postępowania:„Pomimo formalnego wyczerpania znamion czynu zabronionego określonego w art. 163 § 2 k.k. w zw. art. 163 § 1 pkt 3 k.k. zachowanie sprawcy nie stanowi przestępstwa, albowiem zostało podjęte w granicach ustawowo przyznanych kompetencji”.Rzecznik dodaje również, iż działania wojska opierały się na zasadzie nadrzędności ochrony życia ludzkiego:„Rozkaz neutralizacji obiektów podjęto zgodnie z procedurami i zasadą nadrzędności ochrony życia ludzkiego. Powstałe szkody materialne w Wyrykach-Woli stanowiły nieunikniony, uboczny skutek dynamicznej reakcji na bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. W konsekwencji prokurator ustalił, iż zachowanie dowódców i żołnierzy nie stanowiło przestępstwa”.Dowódcy oraz piloci realizowali obowiązki wynikające z Konstytucji RP oraz ustawy o ochronie granicy państwowej, chroniąc niepodległość i bezpieczeństwo
obywateli.Czytaj też: