AKPR AZS AWF Biała Podlaska – Enea WKS Grunwald Poznań 35:33 (18:15)AZS AWF: Solnica, Kwiatkowski – Lewandowski 6, Grzenkowicz 3, Wierzbicki 2, Szendzielorz 2, Chepyha 2, Reszczyński 1, Książka 2, Tarasiuk 5, Michalczuk 2, Andrzejewski 2, Marzec 5, Burzyński 1, Chrząstowski 1, Błaszczak 1. Kary: 8 min (Lewandowski, Szendzielorz po 2 min. i Błaszczak 4 min.), Szendzielorz – dyskwalifikacja.Grunwald: Tarko, Wysocki – Krzywicki 3, Bujnowski 6, Wagner 1, Siejek 2, Nowicki, Arciszewski 4, Skórka, Płoski 1, Curzytek 5, Przybylski, Gawakiewicz 2, Mejza 2, Fajfer 7. Kary: 14 min (Krzywicki, Płoski, Mejza, Gawałkiewicz, Fajfer po 2 min., Curzytek 4 min.), Płoski – dyskwalifikacja. Na inaugurację sezonu do Białej Podlaskiej przyjechał Grunwald Poznań. Ekipa, która od dwóch sezonów gra w Lidze Centralnej i jak do tej pory na cztery mecze z naszym AZS wygrała wszystkie: w Białej 34:31 i 28:25 i w Poznaniu 28:19 i 22:22 k. 8:7. Początek meczu był wyrównany i do 15. minuty grano bramka za bramkę. Obraz gry się zmienił gdy czerwoną kartkę obejrzał Mikołaj Płoski. Poznaniak stanął na nogę Jana Marca, na szczęście bialski skrzydłowy po zabiegach fizjoterapeuty wrócił w drugiej połowie na boisko. W jego miejsce wszedł Maciej Michalczuk (syn byłego bramkarz AZS Sebastian) i pokazał się w debiucie z dobrej strony. AZS w ciągu dwóch minut zdobył trzy bramki nie tracąc żadnej, głównie za sprawą świetnie spisującego się bramce Jakuba Solnicy. Po chwili akademicy dołożyli kolejne bramki i w 29. minucie prowadzili 18:13. Niestety dwie ostatnie bramki w pierwszej połowie zdobyli goście i na przerwę schodzili przegrywając 15:18.W drugiej połowie goście zabrali się za odrabianie strat w 36. minucie czerwoną kartkę obejrzał Oliwier Błaszczak. Pogoń Grunwaldu okazała się na tyle skuteczna, iż w 54. minucie prowadzili 30:29. Na szczęście dwie bramki Bartosza Andrzejewskiego i Franciszka Wierzbickiego wyprowadziły AZS na jedno bramkowe prowadzenie. Na remis rzucił Jakub Bujnowski. Kolejne dwa trafienia Marca i Jakuba Tarasiuka na dwie minuty przed końcową syreną wyprowadziły gospodarzy na dwubramkowe prowadzenie. Bramka Bujnowskiego dała gościom kontakt, ale na trzy bramki które padły w ostatniej minucie dwie zdobyli bialczanie i to oni wygrali to spotkanie. To znakomity początek sezonu w wykonaniu podopiecznych Łukasza Kandory. Za tydzień do Białej przyjedzie Aurum
Gorzów Wielkopolski. Mecz odbędzie się w sobotę o godzinie 15:00.