
Walczyli już tylko o prestiż, a rywal jeszcze z nadziejami na play-offy. Długo przegrywali, ale dzięki niesamowitej końcówce zwyciężyli. Mowa o piłkarzach ręcznych Rebud KPR Ostrovii, którzy w piątkowy wieczór pokonali w ostatnim meczu serii zasadniczej Orlen Superligi Azoty Puławy 36:33. „Jesteśmy dumni z trzeciego miejsca, ale przed play-offami to wszystko się resetuje i zaczynamy od zera” – powiedział radiuCENTRUM asystent Kima Rasmussena, Rafał Stempniak, który na początku podsumował mecz z Azotami.
„Czekaliśmy w tym meczu na czas, kiedy przestaniemy w końcu robić błędy, zaczniemy pomagać trochę w obronie bramkarzowi. Nastąpiło to dość późno, ale lepiej późno niż wcale. Zafunkcjonowała obrona, bramka, szybki atak i wygraliśmy. Z jednej strony jest duma z trzeciego miejsca, a z drugiej wielka szkoda, bo właśnie to wszystko zostało podarte i wyrzucone do kosza. Zaczynamy wszystko od zera w play-offach. Wiadomo, iż z racji trzeciego miejsca wywalczyliśmy sobie prawo gry u siebie pierwszego i ewentualnie trzeciego meczu. Play-offy są o tyle fajne, iż zespoły z niższych miejsc mogą pójść w górę, a te z wyższych spaść niżej. Wiedzieliśmy od początku, jakie są zasady. Nie pozostaje nam nic innego, jak skoncentrować się i przygotować do play-offów” – powiedział radiuCENTRUM drugi trener Rebud KPR Ostrovia.
na fot.: Krzysztof Łyżwa (z lewej) zdobył 5 bramek, a Patryk Marciniak (z prawej) autor 7 bramek został wybrany MVP meczu.
MVP meczu został Patryk Marciniak, autor 7 bramek. Rebud KPR Ostrovia z trzeciego miejsca przystąpi do play-offów, które rozpocznie 16 kwietnia o 20:30 we własnej hali. Rywala pozna w niedzielę, a najpóźniej w poniedziałek.
Rebud KPR Ostrovia Ostrów – Azoty Puławy 36:33 (17:18)
KPR:Krekora 7/16 – 44, Mestrić 6/29 – 21% - Marciniak 7, Reznicky 5, Smolikau 5, Łyżwa 5, Wojciechowki 3, Urbaniak 3, Kamyszek 3, Gajek 2, Tomczak 1, Wychowaniec 1, Rybarczyk, Szpera.
Autor:
