Jerzy Kowalski przestał już się bawić w trenerkę. Do swojego zespołu wprowadził ogromną dawkę profesjonalizmu. Po awansie do „okręgówki” prowadzenie drużyny powierzył właśnie Ulanowskiemu, który musiał przedwcześnie zakończyć karierę piłkarską z powodu ciężkiej kontuzji. A od piłkarzy, których sprowadził, wymagał regularnego udziału w treningach. Oczywiście nie od wszystkich. Były reprezentant Polski, rezerwowy bramkarz na mistrzostwach świata w 1974 r. Zygmunt Kalinowski traktowany był ulgowo. Przyjeżdżał tylko na niektóre mecze. – Mieliśmy zespół złożony z zawodników, którzy dobrze wiedzieli, o co w piłce nożnej chodzi, i nie trzeba było wiele im tłumaczyć. Ci piłkarze zdawali sobie sprawę z tego, iż na boisku trzeba „zasuwać”. A żeby „zasuwać”, należało być w dobrej formie. Kowalski był zdania, iż w „okręgówce” drużyna musi trenować. Z Hetmana pozyskał pięciu młodych piłkarzy – Engiela, Lipca, Naczasa, Trześniowskiego i Wlazia. Osobiście jeździł po nich do Zamościa, by mogli systematycznie trenować. Zajęcia szkoleniowe prowadziłem na boisku w Łaszczówce lub obok liceum „na górce”, tam, gdzie dzisiaj jest boisko ze sztuczną murawą. Mecze w roli gospodarzy rozgrywaliśmy na stadionie OSiR Tomasovia – tłumaczy trener
Ulanowski.Na rundę wiosenną Prywaciarz wypożyczył z drugoligowej Avii Świdnik trzech młodych graczy – bramkarza Roberta Nastaja oraz Mariusza Kalickiego i Tomasza Wójcika. W zespole z Tomaszowa Lubelskiego zagrał także weteran drugoligowych boisk – Andrzej Wilk z Avii. PRZECZYTAJ: Z siódmego na pierwsze. Orzeł Tereszpol w cyklu "Historia piłki nożnej"– Ci trzej młodzi piłkarze trenowali z pierwszym zespołem Avii. jeżeli chodzi o Wilka, to kompletnie nie pamiętam go w naszej drużynie. Kowalski, gdy miał kaprys, to sprowadzał na jeden mecz tej klasy zawodników. Kalinowski był u nas rzadkim gościem. Tak, jak ci piłkarze ze Świdnika, przyjeżdżał tylko na mecze. Jeździł wtedy niemal co weekend z Orłami Górskiego na mecze pokazowe i towarzyskie – mówi trener
Ulanowski.Kadrę Prywaciarza osobiście budował właściciel klubu. – Ja do transferów się nie wtrącałem. Muszę jednak przyznać, iż wszystkie transfery, dokonane przez Kowalskiego, były trafione. Gdy awansowaliśmy do IV ligi, to przybyli do nas Robert Martyniuk i Witold Malec z Tomasovii, a także bramkarz Mariusz Sokołowski i Tomasz Bakuniak z Echa Zawada. Ci czterej piłkarze okazali się sporym wzmocnieniem naszej na IV ligę. Na początku czwartoligowych rozgrywek całkiem nieźle punktowaliśmy – wspomina
Ulanowski.Na inaugurację sezonu w klasie okręgowej Prywaciarz zagrał właśnie z Echem. Sokołowski i Bakuniak dali się we znaki tomaszowskiemu beniaminkowi, który uchodził nie tylko za faworyta tego meczu, ale także całych rozgrywek. Mecz na boisku w Zawadzie zakończył się remisem 2:2 (1:1). Bakuniak, który był wówczas grającym trenerem Echa, strzelił pierwszą bramkę dla tego zespołu. Z kolei Sokołowski swoimi udanymi interwencjami uchronił swoją ekipę przed porażką. Relacjonująca to spotkanie „Kronika Tygodnia” z 22 sierpnia 1995 r. pisała, iż oba zespoły zaprezentowały poziom na miarę czołówki klasy okręgowej. – Sokołowski uratował drużynie z Zawady jeden punkt – wspomina
Ulanowski.Na półmetku sezonu pierwszy w tabeli był Kryształ Werbkowice (29 punktów). Prywaciarz ukończył rundę jesienną na drugiej pozycji (28 punktów). Podopieczni trenera Ulanowskiego wygrali osiem spośród trzynastu meczów. Cztery razy zremisowali. Raz zeszli z boiska pokonani. Przegrali jedynie z Kryształem w Werbkowicach 1:2. Na trzeciej pozycji uplasował się Sokół Zwierzyniec (27 punktów). Na kolejkę przed zakończeniem rundy zespół ze Zwierzyńca przewodził ligowej stawce. Na finiszu rundy Prywaciarz rozgromił lidera aż 8:0. Trzy bramki zdobył Jacek Gontarz, a po jednej – Grzegorz Nowosad, Adam Pogłodziński (z karnego), Dariusz Wicijewski, Dariusz Trześniowski i bramkarz Kalinowski (z karnego). Pod koniec pierwszej części spotkania Pogłodziński ukarany został czerwoną kartką za faul na piłkarzu Sokoła bez piłki. Choć piłkarze z Tomaszowa grali w składzie liczącym dziesięciu zawodników, to jednak po przerwie dołożyli rywalom cztery
bramki.PRZECZYTAJ; Mały zaczął, Mały skończył. Z cyklu "Historia piłki nożnej" w Kronice TygodniaW rundzie wiosennej Prywaciarz zanotował dziewięć zwycięstw, trzy wyniki nierostrzygnięte i jedną porażkę. Wiosną 1996 r. sposób na Prywaciarza ponownie znalał tylko Kryształ. W wiosennej potyczce rewanżowej drużyna, którą prowadził trener Marian Cisło z Hrubieszowa, wygrała w Tomaszowie z beniaminkiem 4:2. Dwie bramki dla Prywaciarza zdobył Adam Pogłodziński. Dwa razy bramkarza Nastaja pokonał Dariusz Jachymek, po golu dla gości strzelili także Tomasz Różniatowski i Sławomir Kotko. Co ciekawe, Jachymek ustalił wynik meczu na 4:2 dla Kryształu bezpośrednim zagraniem piłki z rzutu rożnego. To był jeden z nielicznych w okresie słabszych występów teamu Kowalskiego.W ostatnim w rozgrywkach meczu w Tomaszowie Lubelskim „prywaciarze” wykazali się niebywałą skutecznością. Pokonali Alwę Brody Małe 15:0. Cztery gole strzelił Edward Mazur, po trzy Mirosław Lipiec i Adam Pogłodziński, a po jednym – Krzysztof Pogłodziński, Jacek Gontarz, Michał Gontarz i Ireneusz Baran. „Swojaka” zaliczył Mariusz Węgrzyn, który później został sędzią pił
karskim.Podopieczni trenera Ulanowskiego finiszowali w niedzielę, 23 czerwca 1996 r. wyjazdowym bezbramkowym remisem z Sokołem. Zakończyli rozgrywki na drugim miejscu, za Kryształem. Oba zespoły zdobyły po 58 punktów i razem awansowały do klasy międzyokręgowej.PRZECZYTAJ: Stół suto zastawiony. Z cyklu "Historia piłki nożnej" w Kronice TygodniaCztery dni przed ostatnim ligowym występem w okresie Prywaciarz także zagrał w Zwierzyńcu. Po raz trzeci w historii awansował do finału Pucharu Polski na szczeblu okręgu. Na stadionie Sokoła zagrał z Ładą Biłgoraj. Tomaszowianie przegrali tę potyczkę 0:2. Obie bramki zdobył Dariusz Sajdak, mający w swoim piłkarskim dorobku 133 mecze i 35 goli w ekstraklasie, w Stali Stalowa Wola i Stali Mielec. – Nie mieliśmy szans na zwycięstwo w tym finale. Łada była wtedy dobrym trzecioligowcem – mówi
Ulanowski.Zespół z Biłgoraja objął prowadzenie już w 3 minucie. Tak gwałtownie strzelony gol „ustawił” sytuację na boisku. „Łada cofnęła się na własną połowę i grała z kontry. Piłkarze Prywaciarza usiłowali doprowadzić do zmiany niekorzystnego dla nich rezultatu, jednak ich ataki w większości kończyły się jeszcze przed polem karnym Łady” – pisała „Kronika Tygodnia” z 25 czerwca 1996
r.Jerzy Kowalski doczekał się ligowych derbów Tomaszowa Lubelskiego. Do spotkania Prywaciarza z Tomasovią doszło 13 października 1996 r. (niedziela) w dziesiątej kolejce rozgrywek chełmsko-zamojskiej klasy międzyokręgowej. Pełniący obowiązki gospodarza Prywaciarz przegrał 1:4 (0:3). – W tych derbach znalazłem się po przeciwnej stronie barykady. Robotę w Tomasovii stracił trener Waldemar Kołcun, a ja zająłem jego posadę – wspomina Ulanowski.Łada Biłgoraj – Prywaciarz Tomaszów Lubelski 2:0 (2:0)19 czerwca 1996 (środa), Zwierzyniec (stadion przy ul. Armii Krajowej).Gole: 1:0 Dariusz Sajdak 3, 2:0 Dariusz Sajdak 38.Łada: Zdzisław Stec – Mariusz Kasza, Dariusz Liśkiewicz, Krzysztof Wlaź, Jarosław Hasiak – Mariusz Rybak, Andrzej Wachowicz (Rajmund Gorczyca), Ireneusz Suchowierzch (Cezary Iwanek), Jan Rochecki – Konrad Lechowicz, Dariusz Sajdak; trener Wiesław Wieczerzak.Prywaciarz: Zygmunt Kalinowski – Dariusz Trześniowski, Grzegorz Nowosad, Krzysztof Pogłodziński, Tomasz Chromiec – Mirosław Lipiec (Robert Podolak), Jacek Gontarz, Adam Pogłodziński, Michał Gontarz – Edward Mazur, Dariusz Wicijewski; trener Zbigniew Ulanowski.Sędziował: Grzegorz Podgórski (Zamość).Prywaciarz Tomaszów Lubelski 1995/1996Ireneusz Baran (ur. 1980), Tomasz Chromiec (1975), Edward Czerniak (1958), Waldemar Dziupiński (1968), Dariusz Engiel (1975), Jacek Gontarz (1967), Michał Gontarz (1979), Mariusz Kalicki (1973), Zygmunt Kalinowski (1949), Jerzy Kowalski (1945), Konrad Krawczyk (1960), Piotr Kulas (1973), Krzysztof Laskowski (1966), Mirosław Lipiec (1975), Krzysztof Malec (1969), Mariusz Malec (1964), Sylwester Malowany (1976), Edward Mazur (1973), Grzegorz Mróz (1971), Krzysztof Naczas (1974), Robert Nastaj (1976), Grzegorz Nowosad (1970), Tomasz Podkowiński (1978), Robert Podolak (1978), Adam Pogłodziński (1975), Krzysztof Pogłodziński (1962), Tomasz Różycki (1977), Dariusz Trześniowski (1973), Dariusz Wicijewski (1967), Andrzej Wilk (1963), Tomasz Wlaź (1973), Tomasz Wójcik (1977).