Wysoka porażka „Szarotek” w Toruniu

podhaleregion.pl 1 godzina temu

Hokeiści Podhala Nowy Targ ponieśli kolejną wysoką porażkę w rozgrywkach Tauron Hokej Ligi. Tym razem „Szarotki” przegrały na wyjeździe z Energą Toruń 0:10. Choć po pierwszej tercji gospodarze prowadzili zaledwie jedną bramką, w kolejnych dwóch tercjach całkowicie przejęli kontrolę nad wydarzeniami na lodzie. Ostatecznie nowotarżanom po raz kolejny nie udało się uniknąć dwucyfrowej przegranej.

Spotkanie rozpoczęło się dla Podhala w najgorszy możliwy sposób. Już po 61 sekundach gospodarze objęli prowadzenie. Arrak świetnie rozegrał akcję z Kolesnikowem, a ten drugi skierował krążek do praktycznie pustej bramki.

Mimo gwałtownie straconego gola nowotarżanie przez resztę pierwszej tercji skutecznie ograniczali ofensywne zapędy rywali. Torunianie mieli wyraźną przewagę w posiadaniu krążka i częściej gościli pod bramką Podhala, jednak brakowało im skuteczności. Momentami zbyt długo rozgrywali swoje akcje, szukając idealnej pozycji strzeleckiej. Dobrze spisywał się również Zając.

„Szarotki” próbowały odpowiadać kontratakami, jednak w ofensywie kilka z tego wynikało. Zaledwie trzy celne strzały najlepiej oddawały skalę problemów gości z przedostawaniem się pod bramkę gospodarzy.

O ile pierwsza tercja mogła dawać Podhalu nadzieję na utrzymanie kontaktu z rywalem, o tyle druga gwałtownie te nadzieje rozwiała. Torunianie zdecydowanie podkręcili tempo i w ciągu niespełna czterech minut aż czterokrotnie znaleźli drogę do siatki. Wśród tych trafień znalazł się niefortunny gol samobójczy, zapisany ostatecznie Hanzawie, oraz efektowne uderzenie Larionovsa pod poprzeczkę.

Po piątej straconej bramce trener Podhala zdecydował się na zmianę golkipera. Zająca zastąpił Polak, ale i on nie zdołał zatrzymać rozpędzonych gospodarzy. Pokonał go Tapio, dla którego było to pierwsze trafienie w Tauron Hokej Lidze. Fin popisał się przy tym precyzyjnym strzałem w samo okienko.

Jeszcze przed końcem drugiej tercji torunianie wykorzystali liczebną przewagę za sprawą Sytego, powiększając prowadzenie do 7:0.

W ostatniej odsłonie obraz gry nie uległ większej zmianie. Gospodarze wciąż dominowali, a kolejne kary nakładane na zawodników Podhala dodatkowo ułatwiały im zadanie. Torunianie dołożyli jeszcze trzy trafienia, w tym dwa w przewadze, a hat-trickiem popisał się Denyskin.

Nowotarżanie mieli wprawdzie kilka okazji, by przynajmniej zdobyć honorową bramkę. Bliscy szczęścia byli Słowakiewicz i Kamiński. Ten drugi zdołał choćby umieścić krążek w siatce, jednak zrobił to ręką i po analizie wideo sędziowie nie uznali trafienia. Swoich szans szukali również Bochnak i Kapica, ale wynik nie uległ już zmianie.

KH Energa Toruń – Podhale Nowy Targ 11:0 (1:0, 6:0, 4:0)

1:0 Kolesnikow (Arrak – Denyskin) 2,
2:0 Arrak (Peltola, Niemi) 22,
3:0 Hanzawa (Napiórkowski, Jaworski) 23,
4:0 Syty (Kolesnikow, Larionov) 24,
5:0 Larionovs (Zieliński) 26,
6:0 Tapio (Schafer, Smal 28
7:0 Syty (Tapio) 37,
8:0 Napiórkowski (Hanzawa) 43,
9:0 Denyskin (Smal, Syty) 53
10:0 Denyskin (Kolesnikow, Tapio) 57,
11:0 Denyskin (Syty, Samal) 59

Podhale: Zając (25:21 Polak) – Załamaj, Tańczyk, Jarczyk, Kapica, Olifirczuk – Horzelski, Matthews, Kamiński, Słowakiewicz, Żółtek – Matera, Majoch, Łojas, Malasiński, Bochnak – Węglarczyk, Sitnik, Sadowski, Czyrkin. Trener Andrzej Świątek.

Idź do oryginalnego materiału