Woda, którą rano nalewamy do szklanki, ma za sobą długą podróż. Zanim popłynie z kranu, musi zostać pobrana z rzeki lub zbiornika, przejść proces uzdatniania, a następnie pokonać dziesiątki kilometrów rur. Co dzieje się z nią po drodze i czy możemy bez obaw pić ją prosto z kranu? O tym rozmawiamy z dr. Tadeuszem Bochnią, zastępcą dyrektora produkcji Wodociągów Miasta Krakowa.