Parking przed przychodnią NZOZ na poznańskim Świerczewie już wcześniej wywoływał kontrowersje. W 2023 roku Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych zapowiedział wprowadzenie opłat za pozostawianie samochodów na tym terenie. Decyzja spotkała się ze sprzeciwem Rady Osiedla Świerczewo, która zwracała uwagę przede wszystkim na potrzeby pacjentów, w tym osób starszych i mających problemy z poruszaniem się.
Teraz pojawia się kolejny problem. Tym razem nie chodzi jednak o samą konieczność płacenia za postój, ale o stan nawierzchni.
Dziura znajdująca się na parkingu sprawia, iż część zmotoryzowanych obawia się przejazdu przez uszkodzony fragment. Kierowcy wolą zawrócić lub wycofać samochód, zamiast narażać zawieszenie na uderzenie. Szczególnie nieprzyjemne może być to dla właścicieli aut z niskim prześwitem.
Sytuacja jest o tyle zaskakująca, iż jednym z argumentów przemawiających za wprowadzeniem opłat miała być poprawa standardu parkingu.
W 2023 roku ZKZL tłumaczył, iż płatny postój ma zapewnić większą rotację samochodów, zwiększyć dostępność miejsc, poprawić estetykę otoczenia oraz ograniczyć nieprawidłowe parkowanie. Wskazywano również, iż wpływy z opłat pozwolą częściowo pokrywać koszty bieżącego utrzymania i eksploatacji nieruchomości.
W odpowiedzi na protesty osiedlowych radnych spółka przekonywała, iż planowane rozwiązanie przyczyni się do stworzenia parkingu odpowiadającego obowiązującym przepisom i profesjonalnym standardom.
Dziś stan nawierzchni rodzi więc uzasadnione pytanie: skoro kierowcy płacą za możliwość pozostawienia samochodu, dlaczego muszą jednocześnie uważać, by nie uszkodzić pojazdu?
Sprawa ma także szerszy kontekst. Rada Osiedla Świerczewo od początku sprzeciwiała się wprowadzeniu opłat, argumentując, iż parking służy przede wszystkim pacjentom przychodni. Wśród nich są osoby starsze, które często muszą być dowożone na wizyty przez członków rodziny lub opiekunów.
Radni ostrzegali również, iż płatny parking może skłaniać część kierowców do pozostawiania samochodów na pobliskich ulicach, szczególnie na wąskiej ul. Jarzębowej, przy której znajdują się zabudowania mieszkalne i szkoła podstawowa.
Mimo tych zastrzeżeń ZKZL nie wycofał się wówczas z decyzji.
Obecnie najważniejsze pytanie dotyczy jednak samej dziury. Uszkodzona nawierzchnia w miejscu, za którego użytkowanie pobierane są opłaty, trudno wpisuje się w zapowiadany wcześniej wyższy standard obsługi kierowców.
Pozostaje ustalić, kiedy parking doczeka się naprawy i czy jego zarządca zamierza usunąć przeszkodę, która zamiast ułatwiać parkowanie, skłania kierowców do wrzucania wstecznego biegu.


1 godzina temu













