?Myślę, iż brakowało dziesięciu minut do tragedii? ? mówią położne z Wadowic, opisując dramatyczny przypadek ciężarnej, której życie i zdrowie udało się uratować dzięki natychmiastowemu cesarskiemu cięciu. Od 1 lutego porodówka w Wadowicach ma zostać zamknięta, a personel alarmuje, iż konieczność dojazdów do Krakowa, Suchej Beskidzkiej czy Bielska może być realnym zagrożeniem dla kobiet rodzących w całym powiecie.