Zakończona seria porażek. Sokół wygrał z wiceliderem

sokolkleczew.pl 1 godzina temu

Kto nie był, niech żałuje. Po golu Michała Zimmera nasi piłkarze ograli jednego z faworytów do awansu, Olimpię Grudziądz, i mogą głęboko odetchnąć.
Oprócz zdobywcy bramki starcie z ekipą z województwa kujawsko-pomorskiego miało jeszcze jednego wyróżniającego się bohatera. Był nim nasz bramkarz Klaudiusz Mazur. I choć choćby on w końcówce nie ustrzegł się błędu, rywale nie potrafili tego wykorzystać. Wcześniej jednak obronił wiele groźnych strzałów i dołożył sporą cegiełkę do dzisiejszego zwycięstwa. Pomimo zmasowanych ataków gości przez całe spotkanie nie dał się pokonać ani razu. A iż do siatki już na początku meczu trafił Michał Zimmer, niezwykle ważne trzy punkty zostały przy Alei 600-lecia. W 48. minucie świetną okazję miał także Dawid Retlewski, ale piłka nieznacznie minęła prawy słupek.

Taktyka Sokoła na mecz z przyjezdnymi – którzy w pięciu ostatnich spotkaniach zgromadzili 13 punktów, zdobyli 16 bramek, a stracili zaledwie 3 – była prosta: jak najczęściej wybijać rywali z rytmu, konsekwentnie pracować w niskiej obronie i czekać na swoje szanse. To, zwłaszcza w drugiej połowie, nie podobało się gościom, ale przyniosło oczekiwany skutek. – Jest tyle narzędzi, iż można to robić inaczej. Nie widziałem w II lidze zespołu, który stanął tak nisko w obronie i tak się zachowywał – nie ukrywał swojego rozgoryczenia trener Olimpia Grudziądz, Artur Kosznicki.

Innego zdania był szkoleniowiec Sokoła Tomasz Pozorski, który był bardzo zadowolony z postawy swojej drużyny. Podkreślił, iż jego zespół zagrał bardzo dojrzale taktycznie i potrafił wykorzystać różne elementy gry. – To, co dzisiaj zrobiliśmy, to małe mistrzostwo świata. W tym meczu było sporo momentów, które określa się jako „brudny futbol”, więc nie widzę powodu, by nie wykorzystywać elementów dozwolonych przez przepisy na naszą korzyść – zaznaczył trener Sokoła. Dodał również, iż podobne rozwiązania są stosowane choćby w Ekstraklasie.

W porównaniu z Olimpią nasza drużyna w futbolowej hierarchii znajduje się na przeciwległym biegunie. Po czterech porażkach nastroje były kiepskie. Być może jednak wygrana z tak wymagającym rywalem pozwoli na nowo uwierzyć w utrzymanie. Szkoleniowiec podkreślił, iż jest bardzo dumny ze swojej drużyny, która mimo niewielkiego posiadania piłki (ledwie 23 proc.) potrafiła sięgnąć po zwycięstwo. Jak zaznaczył, świadczy to o dużej determinacji i ambicji zespołu, i patrzy w przyszłość z optymizmem. – Do końca będziemy walczyć o pozostanie w II lidze. W tym sezonie jeszcze przyjdzie taki moment, w którym pokażemy swoją jakość – dodał Tomasz Pozorski.
Za tydzień czeka biało-zielonych wyzwanie najtrudniejsze z możliwych – wyjazd na mecz z liderującą Unią Skierniewice.

Sokół Kleczew – Olimpia Grudziądz 1:0 (1:0)

14′ Michał Zimmer

Sokół: Klaudiusz Mazur – Mateusz Gawlik, Mateusz Bartosiak, Krzysztof Janiszewski, Wołodymyr Kostewycz (22′ Konrad Kargul-Grobla), Dawid Retlewski (89′ Jacek Branecki), Maciej Śliwa, Maksymilian Stangret (70’ Jakub Sangowski), Bartłomiej Wandachowicz, Michał Zimmer, Jacek Tkaczyk

Idź do oryginalnego materiału