Kędzierzynianie przystępowali do spotkania w Olsztynie bez Igora Grobelnego i Karola Urbanowicza, których w wyjściowym składzie zastąpili Jakub Szymański i Konrad Stajer. Pierwszy set był dosyć wyrównany ze wskazaniem na kędzierzynian. O sukcesie ZAKSY zadecydowała końcówka - przy stanie 19:20 podopieczni trenera Gieniego wygrali cztery kolejne wymiany. Pierwszą piłkę setową gospodarze obronili, ale przy drugiej próbie w polu zagrywki pomylił się jeden z miejscowych i ZAKSA wygrał do 20.Nasz zespół odnotował piorunujący początek drugiej odsłony. Dwa asy posłał Jakub Szymański, gospodarze mieli duże problemy w obronie i po chwili na tablicy widniał wynik 0:5. W dalszej części seta gra się wyrównała, miejscowi próbowali ambitnie walczyć, ale nie byli w stanie odrobić strat z początku i ZAKSA podwyższyła prowadzenie (19:25).Zdecydowanie więcej emocji towarzyszyło trzeciej partii. Po początkowym okresie przewagi naszego zespołu, do głosu doszli olsztynianie. Przy stanie 20:16 ZAKSA zerwała się do walki i zdołała wyrównać, w czym ogromna zasługa Szymańskiego. Po chwili miejscowi znów zdołali odskoczyć i wygrali do 21.Czwarty set to katastrofa naszego zespołu. ZAKSA rozpoczęła od szybkiego prowadzenia (1:5) i wydawało się, iż jest na dobrej drodze, by zamknąć spotkanie, ale były to jedynie dobre złego początki. W dalszej części seta gospodarze zdominowali grę - gracze z Kędzierzyna-Koźla mieli ogromne problemy w ataku, a do tego marnowali zagrywki i AZS doprowadził do wyrównania (25:14).W piątym secie obie drużyny toczyły wyrównaną grę w początkowych minutach. Przy stanie 6:6 miejscowi wygrali trzy wymiany i byli bliżej wygranej. Nasi gracze w końcówce zdołali zredukować stratę, ale w decydującym momencie olsztynianie zdołali dowieźć prowadzenie i zwyciężyli do 13.Indykpol AZS Olsztyn - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:2 (20:25, 19:25, 25:21, 25:14, 15:13).