
Niedzielne popołudnie, 19 lipca, przyniosło mieszkańcom Włodawy i okolic gwałtowne załamanie pogody. Intensywna ulewa, która w krótkim czasie przeszła nad miastem, doprowadziła do licznych podtopień i poważnych utrudnień w ruchu drogowym.
W ciągu kilkudziesięciu minut ulice zamieniły się w rwące potoki. W wielu miejscach kanalizacja deszczowa nie była w stanie odebrać tak dużej ilości wody. W efekcie z zalanych studzienek wybijana była woda, a pokrywy kanalizacyjne unosiły się pod naporem gwałtownego nurtu. Najtrudniejsza sytuacja panowała na ulicach położonych w niższych częściach miasta. Woda wdarła się do licznych piwnic i garaży, powodując straty w prywatnych posesjach. Ucierpiały bloki przy ul. Sierpińskiego. Kierowcy mieli ogromne problemy z przejazdem przez zalane odcinki dróg. W wielu miejscach poziom wody był tak wysoki, iż samochody poruszały się bardzo powoli lub zawracały, szukając alternatywnych tras.
Ulewa dała się we znaki również poza granicami miasta. Poważne utrudnienia wystąpiły na drodze krajowej nr 82 w kierunku Lublina. Intensywne opady ograniczały widoczność, a zalegająca na jezdni woda zmuszała kierowców do znacznego zmniejszenia prędkości. Chwilami ruch odbywał się bardzo powoli. Do pracy ruszyły służby, które zabezpieczały najbardziej niebezpieczne miejsca i pomagały usuwać skutki gwałtownej nawałnicy. Strażacy interweniowali przy wypompowywaniu wody z zalanych piwnic i garaży oraz usuwaniu zagrożeń powstałych w wyniku intensywnych opadów. Choć ulewa trwała stosunkowo krótko, pozostawiła po sobie wiele szkód i pokazała, jak gwałtownie gwałtowne zjawiska pogodowe potrafią sparaliżować codzienne życie. Mieszkańcy jeszcze przez wiele godzin usuwali wodę ze swoich posesji, a kierowcy musieli liczyć się z utrudnieniami zarówno we Włodawie, jak i na drogach wyjazdowych z miasta.

1 dzień temu












