Zamarznięta szyba to nie drobiazg. Za jazdę „na ślepo” grożą mandaty, punkty i utrata dowodu

1 godzina temu

Policja przypomina, iż przed rozpoczęciem jazdy kierowca ma obowiązek odpowiednio przygotować pojazd do drogi – nie tylko od strony technicznej, ale i bezpieczeństwa.

Obowiązek wynika wprost z przepisów

Zgodnie z art. 66 Prawa o ruchu drogowym pojazd uczestniczący w ruchu musi być utrzymany w takim stanie, aby nie zagrażał bezpieczeństwu osób znajdujących się w nim lub poza nim oraz zapewniał kierowcy dostateczne pole widzenia.

Oznacza to obowiązek:

  • całkowitego odlodzenia i odśnieżenia szyb,

  • oczyszczenia lusterek, reflektorów i kierunkowskazów,

  • usunięcia śniegu z dachu, maski i tablic rejestracyjnych.

Jazda z zamarzniętą szybą lub warstwą śniegu ograniczającą widoczność traktowana jest jak prowadzenie pojazdu w sposób zagrażający bezpieczeństwu.

Mandat i punkty karne

Za jazdę z ograniczoną widocznością policjant może nałożyć:

  • mandat od 200 do 500 zł,

  • do 12 punktów karnych.

W praktyce kwalifikowane jest to jako stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym albo naruszenie przepisów technicznych dotyczących stanu pojazdu.

Dodatkowo funkcjonariusz może:

  • zatrzymać dowód rejestracyjny,

  • zakazać dalszej jazdy do momentu usunięcia lodu i śniegu.

Nie tylko szyby. Śnieg z dachu też jest problemem

Wielu kierowców zapomina, iż nieodśnieżony dach to również wykroczenie. Podczas jazdy bryły lodu lub śniegu mogą spaść na inne pojazdy albo pieszych.

W takim przypadku policja może ukarać kierowcę mandatem do 300 zł, a w razie spowodowania zagrożenia – choćby skierować sprawę do sądu.

Odpowiedzialność rośnie przy kolizji

Szczególnie poważne konsekwencje grożą w sytuacji, gdy dojdzie do wypadku lub kolizji, a okaże się, iż kierowca jechał z nieodlodzoną szybą.

Wówczas:

  • może odpowiadać za spowodowanie zagrożenia lub wypadku,

  • ubezpieczyciel może zmniejszyć lub odmówić wypłaty odszkodowania, uznając rażące niedbalstwo,

  • sprawa może trafić do sądu.

Policja apeluje: to kwestia minut, a może uratować życie

Funkcjonariusze regularnie przypominają, iż dokładne odlodzenie auta zajmuje kilka minut, a może zapobiec tragedii. – Kierowca musi widzieć nie tylko to, co jest przed nim, ale również pieszych, rowerzystów i inne pojazdy z każdej strony – podkreślają policjanci.

W warunkach „szklanki” i marznącego deszczu jazda z częściowo zamrożoną szybą to proszenie się o wypadek.

Zima nie zwalnia z obowiązków. Zanim ruszymy w drogę, warto poświęcić chwilę na dokładne przygotowanie auta – bo cena pośpiechu może okazać się znacznie wyższa niż kilka minut spędzonych ze skrobaczką w ręku.

Idź do oryginalnego materiału