"Zamiast blizny wystawał kwiatek". Tatuatorka z Kutna robi coś wyjątkowego

1 godzina temu

"Nie po to, żeby coś naprawiać"

Olga Frankiewicz, działająca pod nazwą Tęczowa Kominiarka Tattoo, od 2011 roku zajmuje się wykonywaniem tatuaży. W swojej codziennej pracy stawia na realizm, motywy roślinne oraz styl black&grey. Jak sama wyjaśnia, pomysł na pomoc kobietom po operacjach dojrzewał w niej od dłuższego czasu.

- Pomysł chodził mi po głowie już od jakiegoś czasu. Dla mnie tatuaż nie zawsze jest tylko ozdobą - czasem pozwala trochę odzyskać ciało dla siebie. Po mastektomii człowiek przechodzi przez leczenie, operacje, blizny i mnóstwo rzeczy, na które nie ma większego wpływu. Pomyślałam więc, iż jeżeli tym, co potrafię robić, mogę komuś dać możliwość zrobienia z tym miejscem czegoś po swojemu, to po prostu chcę. Nie po to, żeby coś naprawiać, tylko żeby ta osoba mogła spojrzeć na swoje ciało trochę bardziej po swojemu. Bez wielkiej ideologii i bez oczekiwania czegokolwiek w zamian - mówi w rozmowie z nami Olga Frankiewicz.

Kutnowska artystka zaplanowała oddzielne terminy na realizację tych projektów.

- Chciałabym przeznaczać 1-2 dni w miesiącu na bezpłatne tatuaże dla osób po mastektomii - niezależnie od tego, czy ktoś chce zakryć bliznę, wkomponować ją w projekt, czy po prostu zrobić w tym miejscu coś, co będzie już jego własnym wyborem. Nie oczekuję publikowania zdjęć ani opowiadania swojej historii - zaznacza tatuatorka.

Olga Frankiewicz pracuje mobilnie, docierając bezpośrednio do klientek. Zapisy przyjmuje przez aplikację Messenger, co ułatwia omówienie szczegółów.

- Zapisy najchętniej prowadzę przez Messengera. Lubię mieć wszystko na piśmie, bo mogę spokojnie wrócić do rozmowy, oczekiwań danej osoby i wszystkich szczegółów, a potem dobrze przygotować się do projektu. Lubię wiedzieć, dla kogo robię tatuaż, czego ta osoba naprawdę chce i co jest dla niej ważne. Dużo słucham, wracam do szczegółów i staram się, żeby projekt pasował nie tylko do ciała, ale też do człowieka - dodaje.

Pani Dominika długo się wahała. Dziś mówi o "wspaniałym efekcie"

Z pomocy kutnowskiej tatuatorki skorzystała pani Dominika, która chorobę nowotworową przeszła w 2015 roku. W tamtym okresie mastektomia była powszechnie stosowaną metodą leczenia. Jak wspomina, zabieg pozostawił nie tylko ślady na ciele, ale też ból psychiczny związany z utratą poczucia kobiecości. Na profil Olgi Frankiewicz trafiła w mediach społecznościowych.

https://kutno.net.pl/wydarzenia/nowy-chodnik-przy-parku-wiosny-ludow-prace-juz-trwaja/UAHcjYxKwDqYSAH6Khbr

- Długo nie mogłam się przełamać, aż w końcu umówiłam się na wizytę - przyznaje pani Dominika.

Przed zabiegiem obawiała się bólu w miejscu dużej blizny pooperacyjnej. Okazało się jednak, iż uszkodzona tkanka była odrętwiała, dzięki czemu wykonanie tatuażu przebiegło sprawnie. Efekt końcowy przyniósł wyraźną zmianę w jej codziennym funkcjonowaniu. Pani Dominika przyznaje, iż po latach przerwy w końcu przestała obawiać się zakładania bluzek na ramiączka, ponieważ w miejscu dawnej blizny pojawił się wzór kwiatowy.

Profilaktyka ratuje życie

Historia pani Dominiki oraz inicjatywa kutnowskiej artystki przypominają o tym, jak ważna jest profilaktyka raka piersi. Wczesne wykrycie zmian nowotworowych znacząco zwiększa szanse na pełne wyleczenie i pozwala uniknąć bardziej rozległych zabiegów chirurgicznych.

Lekarze apelują do kobiet o regularne samobadanie piersi raz w miesiącu, a także o wykonywanie badań diagnostycznych. Kobiety w wieku od 45 do 74 lat mogą skorzystać z bezpłatnej mammografii w ramach programu profilaktycznego. Warto również pamiętać o regularnym wykonywaniu badania USG piersi.

Idź do oryginalnego materiału