World Aquatics nie będzie organizować turniejów międzynarodowych w krajach, które ograniczają wizy dla rosyjskich sportowców. Zagraża to organizacji mistrzostw Europy w skokach do wody, które mają się odbyć w Rzeszowie.
Do ME szykują się m.in. skoczkowie do wody Stali Rzeszów. Fot. kswstalrzeszow/facebookO decyzji poinformował Antonio Silva, prezydent Europejskiej Federacji Pływackiej. Portugalczyk potwierdził słowa Radmira Gabdullina, sekretarza Rosyjskiej Federacji Pływackiej, który zapowiadał, iż od państw starających się o organizację dużych imprez ma być wymagane wcześniejsze, pisemne potwierdzenie, iż władze nie będą blokować wjazdu rosyjskich i białoruskich sportowców.
To uderza w Polskę, która ma być organizatorem przyszłorocznych mistrzostw Europy w skokach do wody. Zawody mają się odbyć w sierpniu w Rzeszowie. – Sprawa jest bardzo prosta – gdyby takie ustalenia faktycznie weszły w życie, to Polska nie zorganizuje tych mistrzostw – mówi bez ogródek Otylia Jędrzejczak, prezes Polskiego Związku Pływackiego. – Nie będzie negocjacji ani prób odwrócenia tej sytuacji. Mistrzostwa będą musiały zostać przeniesione do innego kraju. Nie ma możliwości, by Rosjanie, startujący pod rosyjską flagą, otrzymali wizy do Polski – przyznaje prezes PZW.
Otylia Jędrzejczak jest zaskoczona oświadczeniem szefa europejskiej federacji, ale na razie nie przesądza sprawy. – Nie słyszałam oficjalnie o żadnym porozumieniu w sprawie Rosjan. Wiem za to o projekcie rozporządzenia, które ma umożliwić starty Rosjan i Białorusinów w ramach European Aquatics, ale tylko pod neutralną flagą. W Europie nie ma wielu chętnych, by gościć Rosjan pod swoją flagą – dodała szefowa PZW.
opr. tom















