Zamość i okolice pod śniegiem. Wszystkie siły do walki z żywiołem

1 dzień temu
Zdjęcie: Zamość i okolice pod śniegiem. Wszystkie siły do walki z żywiołem


Południe regionu wciąż walczy o przejezdność dróg zasypanych śniegiem. W nocy do intensywnych opadów dołączył wiatr, więc walka jest tym bardziej nierówna. Dla przykładu, w Zamościu za odśnieżanie odpowiada Zakład Usług Komunalnych dysponujący 30 pracownikami i 3 solarkami wyposażonymi w pługi. Do tego dochodzi kilka ciągników i koparko-ładowarka. Minione dni pokazały, iż to za mało.

– Siły, które mamy, wystarczają na „normalną” zimę, a nie tak długotrwałe i ciągłe opady – przyznaje wiceprezydent Zamościa, Marta Pfeifer. – Drogi główne mamy przejezdne, większy problem w tej chwili stanowią drogi boczne, drogi osiedlowe.

– Na parkingu się zakopałam. Tak iż nie są odśnieżone niestety i można się załatwić ładnie. Nie mam szufli. Parkingi powinny być odśnieżone, prawda? No ja bez problemu do siebie dojeżdżam, do Sitańca. Przy takiej bocznej mieszkam, więc tam też pług praktycznie codziennie odśnieża, tak iż nie ma problemu – opowiada jedna z kobiet.

– Zdecydowaliśmy się na skierowanie wniosku do wojewody lubelskiego z prośbą o wykorzystanie żołnierzy do odśnieżania takich obiektów jak szpitale, czyli szpital Jana Pawła, szpital miejski, przychodnie zdrowia i miejsca, gdzie znajdują się osoby niepełnosprawne – tłumaczy wiceprezydent. – Dziękujemy naszym mieszkańcom Zamościa za wyrozumiałość i cierpliwość, bo ja rozumiem, iż każdy by chciał wyjechać ze swojej posesji, ale nie zawsze jest to możliwe. Dziękuję mieszkańcom za zaangażowanie w odśnieżanie, bo takie jest. Również odśnieżają przystanki, czego nie powinni robić, robią to z własnej woli. Jesteśmy w trakcie opracowywania takiej umowy i chcemy wykorzystać więźniów do odśnieżania miasta.

Niezależnie od tego, trzy dni osadzeni odśnieżają okolice zakładów przy ulicy Okrzei oraz przy ulicy Hrubieszowskiej.

– Pomagamy miastu – przyznaje rzecznik zakładu karnego, major Jarosław Małecki. – Są to zatoczki przystankowe, są to chodniki i parkingi.

– Doszedł nam wiatr i spowodował zawieje i zamiecie – opowiada Piotr Kuter, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Zamościu. – Mamy u nas dużo dróg powiatowych zlokalizowanych przy polach. Te kierunki wiatru się zmieniały, ale pługopiaskarki w dniu wczorajszym pracowały do północy i dzisiaj od 4:00 rano też pracują pługopiaskarki. Tam, gdzie jest strasznie już tragicznie, nie ma gdzie poszerzyć tego pasa, bo jest tyle śniegu, są ładowarki, aby ten śnieg wypchnęły dalej troszeczkę. Nie było tak, iż droga jakaś była przez chwilę nieprzejezdna. Wszystkie drogi były całkowicie przejezdne.

– Wczoraj było nieciekawie, a dzisiaj już jest przetarta droga, jeżdżą piaskarki, sypią, odśnieżają na bieżąco. Trzeba drogowców dzisiaj pochwalić. Wczoraj nie, ale dzisiaj tak – mówi jeden z kierowców.

– Najgorzej mamy w gminie Miączyn, Gdeszyn, Kotlice, Tomaszówka, tutaj też Złojec, Wielącza, Siedliska, to w gminie Zamość – wylicza Piotr Kuter.

Na południu regionu, poza powiatem zamojskim, najtrudniejsza sytuacja była w powiatach hrubieszowskim i tomaszowskim. Tu rankiem część dróg była nieprzejezdna. W regionie tomaszowskim, w Czermnie i Dyniskach Nowych, strażacy pomagali kierowcom, których pojazdy utknęły w zaspach. Podobna sytuacja miała miejsce w Teratynie Kolonii, gdzie na zaspie zawisł bus, w którym podróżowało dziewięciu obywateli Ukrainy, w tym dwójka dzieci. Sytuacja miała miejsce około 4:00 rano, gdy było bardzo zimno. Na czas wydobycia auta z zaspy jego pasażerowie zostali przewiezieni do remizy w Teratynie. Nikomu nic się nie stało.

A o sytuacji na drogach w powiecie hrubieszowskim powiedział nam dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg, Krzysztof Tomasik.

– Mieliśmy kilka miejsc, w których drogi były nieprzejezdne. W tej chwili wychodzimy na prostą i praktycznie wszystkie drogi na terenie powiatu są przejezdne. Najgorzej było na dole powiatu, w gminie Dołhobyczów. Przy takich temperaturach jakie są zapowiadane na noc, a my nie mamy niestety najnowszego sprzętu. Dzisiaj też mieliśmy dwie awarie samochodów. o ile nie będziemy mieli problemów to myślę, iż jakoś damy radę.

– Następny dzień już będą duże mrozy, do -15 stopni ma być. Ta sól działa do -6. Nie ma już takich środków chemicznych, żeby w temperaturach poniżej -15 stopni Celsjusza działały – dodaje Piotr Kuter.

Dodajmy, iż Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenie przed silnymi mrozami w województwie. W przypadku południowej części regionu będzie ono obowiązywać aż do godziny 9:00 w niedzielę.

JN / opr. PrzeG

Fot. Zamość FB, Zakład Karny w Zamościu FB, JN

Idź do oryginalnego materiału