Zapach śmierci. Mroczna strona przemysłu naftowego USA. "Donald Trump oszukał was, Europejczyków"

1 godzina temu
Zdjęcie: John Beard z Port Arthur; po prawej stronie rafineria Valero w Port Arthur w Teksasie


Produkcja ropy naftowej w Teksasie osiągnęła rekordowy poziom prawie 14 mln baryłek dziennie. Podczas gdy USA mają z tego krocie, między innymi dzięki lukratywnej umowie z UE, mieszkańcy stanu żyją na granicy ubóstwa i narażają zdrowie dla branży. — Port Arthur stało się miastem-widmem. Żyjemy tu jak w kraju trzeciego świata — skarży się jeden z nich.
Idź do oryginalnego materiału