
Często jest tak, iż im bliżej startu ligi, tym mecze kontrolne przestają przypominać sparingi. Tak było dzisiaj, przy okazji starcia Avii z Pogonią – Sokołem Lubaczów. Na boisku pod balonem obejrzeliśmy szybkie i interesujące widowisko, z którego zwycięsko wyszli gospodarze.
Zespół Wojciecha Szaconia ruszył do przodu od pierwszego gwizdka arbitra. Na efekty takich działań nie trzeba było długo czekać, bo już po 120 sekundach wynik otworzył Arkadiusz Maj, który dobił uderzenie Patryka Małeckiego. Goście wyrównali w 14 min. gry i w ich trafieniu sporo było przypadku. Autorem gola został Yehor Khromykh, ale futbolówka, zanim zaskoczyła Igora Bartnika po drodze odbiła się rykoszetem. Przed przerwą wynik się już nie zmienił choć więcej okazji do tego mieli Świdniczanie. Blisko i to dwukrotnie byli Dave Assuncao oraz Maj.
Druga połowa rozpoczęła się odwrotnie niż pierwsza, czyli od bramki dla przyjezdnych. Dośrodkowanie z prawej strony boiska na gola zamienił Marcel Masar. Taki obrót spraw wyraźnie rozdrażnił żółto – niebieskich. Ich ataki przyniosły skutek w 65 min. rywalizacji. Z rzutu rożnego dośrodkował Wojciech Kalinowski, a piłkę do siatki, strzałem głową skierował Wiktor Marek. Osiem minut po tej sytuacji oglądaliśmy ostatnie i co za tym idzie decydujące trafienie. Michał Zuber ruszył z piłką od koła środkowego, wpadł w pole karne i nie dał szans golkiperowi z Lubaczowa na skuteczną interwencję.
– Zwycięstwa w piłce są najważniejsze, więc to dzisiejsze nas bardzo cieszy – powiedział po sparingu Wojciech Szacoń, trener Avii. – Uważam, iż jest ono w pełni zasłużone, a choćby czujemy niedosyt, ponieważ stworzyliśmy sobie mnóstwo okazji strzeleckich. Po pierwszej połowie mogliśmy już prowadzić 4:1. Daje się we znaki zmęczenie, które się nawarstwia po pięciu tygodniach ciężkiej pracy. Myślę, iż w najbliższym czasie zawodnicy dostaną kilka dni wolnego, przede wszystkim po to, by złapać świeżość. Fizyczną, ale też i psychiczną. Czekamy z niecierpliwością na kolejny sparing, z Resovią Rzeszów. Mam nadzieję, iż uda nam się w końcu zagrać mecz na zero z tyłu.
MKS Avia Świdnik – Pogoń-Sokół Lubaczów 3:2 (1:1)
Maj 2′, Marek 65′, Zuber 73′ – Khromykh 14′, Masar 50′
Avia I połowa: Bartnik, Jarzynka, Zbozień, Orzechowski, Uliczny, Pigiel, Jodłowski, Assuncao, Remeniuk, Małecki, Maj
Avia II połowa: Białka, Dobrzyński, Wróblewski, Zbozień (Jarzynka 63′), Pigiel (Orzechowski 63′), Jodłowski, Falbierski, Kalinowski, Zuber, Assuncao (Janik 63′), Marek

1 godzina temu















