Słaby początek koszykarzy Zastalu Zielona Góra w PLK – wicemistrzowie Polski przegrali w Bydgoszczy z beniaminkiem Astorią 95-105.
Zielonogórzanie przegrywali w tym meczu już 21 punktami, odrobili wszystkie straty, ale końcówkę zepsuli i polegli.
Pierwsza kwarta dla Astorii, która gwałtownie się rozpędziła i mimo, iż Zasytal początkowo prowadził, a Beech trafił gwałtownie dwie trójki, to już w 3 minucie Astoria wyszła na prowadzenie 8-7 i kontrolowała wynik do końca kwarty.
Błyszczał wysoki Thomas, trójki dodawali Brembly czy Andersson. Astoria miała też potężną przewagę w zbiórkach(10-4).
Zastal spóźniony w obronie, w ataku niemrawy i po I kwarcie Astoria na prowadzeniu 29-21.
Druga kwarta zaczyna się fatalnie dla Zastalu – od serii 8-2 Astorii i po znakomitym wsadzie Kłaczka już w 12 minucie Bydgoszczanie prowadzą 37-23.
Znakomicie w ataku grał Beech tyle, iż był to jedyny gracz Zastalu, który sensownie punktował. W 15 minucie miał już 17 punktów na koncie, a kolejny Zastalowiec…4.
Astoria się nie zatrzymywała – w 17 minucie miała już 19 punktów więcej od gości. Kimbrough trafił za 3 i było 53-34. Zastal miał kłopot z dojściem do rzutu, przez cały czas koszmarnie wyglądał na deskach – przegrywał zbiórkę po obu stronach parkietu i pełna energii drużyna z Bydgoszczy spokojnie utrzymywała prowadzenie.
Po 20 minutach było 59-43 dla niej.
Druga połowa zaczęła się od wyjścia Astorii na prowadzenie już 21-punktowe, 64-43. Wtedy szarpnął Andy Mazurczak. Sam zdobył 13 punktów, rozdawał piłki kolegom i Zastal zjechał ze stratą do 62-73 w 28 minucie.
W samej końcówce po trójce Francuza Denisa było już tylko 73-68 dla Astorii, ale trójką odpowiedział na to Ogundiran i po 30 minutach wynik brzmiał 86-78.
Na początku decydujących 10 minut Zastal aktywny, schodzi na 4 punkty straty, 82-86, ma kolejne szanse, ale pudłuje i nie może dojść Astorii.
Miejscowi też pudłują i cały czas mamy niewielką różnicę między rywalami.
W 39 minucie Zastal dopadł Astorię – był remis 93-93, ale na koniec już pudłował, a gospodarzy do wygranej poprowadził natchniony w końcówce Jayden Taylor.

1 godzina temu















